Recenzja „Jak być niezniszczalną”

O uzależnieniu, depresji, przemocy…

Biorąc książkę do ręki nie wiedziałam do końca czego mogę się spodziewać. Czy to będzie dla mnie książka? Czy nie jest ona napisana dla osób uzależnionych? A jednak, aby móc się wypowiedzieć na temat książki Ilony Felicjańskiej „Jak być niezniszczalną. O uzależnieniu, depresji, przemocy…” trzeba ją przeczytać!

Wywiad z Iloną Felicjańską

ilona 5

To pierwsza tego typu książka jaką przeczytałam.Odnalazłam w niej bardzo dużą porcję przeżyć, wiele wskazówek (nie tylko od samej autorki) oraz ogrom siły. Nie da się ukryć Ilona Felicjańska jest szczera, krytyczna wobec siebie, mówi bardzo jasno i otwarcie, nie owija w bawełnę. Nie jest to poradnik pisany maczkiem przez profesora, który zna problem alkoholu i przemocy tylko z widzenia. Ilona prezentuje nam prostym językiem jak to jest, jak łatwo wpaść w nałóg, jak można stracić bliskich i być tego nieświadomym. Pokazuje też cień nadziei, że jednak jest ten promyczek nadziei. Promyczek – bo uzależnionym jest się całe życie.

Zacznijmy od początku. Gdy widzisz w księgarni na półce książkę Ilony Felicjańskiej „Jak być Niezniszczalną… o uzależnieniu, depresji, przemocy” przypominasz sobie superseksowną kobietę z lat 90tych. II wicemiss Polonia 1993 roku, która, podbijała serca polskiej publiczności w talk-show „Na każdy temat”. Znaną i cenioną modelkę w Polsce i na świecie. I nagle okazuje się, że jest alkoholiczką i mówi o tym i na dodatek pisze o tym książkę! Zaskakujące. W świecie, w którym każda znana osoba, ukrywa się z swoim uzależnieniem (narkotyki, alkohol itp.) Ilona Felicjańska otwarcie przyznaje się do swojego błędu. Nie ukrywa, że punktem zwrotnym w jej życiu był wypadek samochodowy pod wpływem alkoholu…

ilona 3Na pewno spodziewałam się czegoś innego, a otrzymałam zaskakujące przesłanie.  Spodziewałam się,  czegoś na wzór biografii,  książki o życiu Ilony, która borykała się z alkoholizmem. Opiów jej ucieczek,  ukrywania się czy dialogów z byłym mężem. Otrzymałam racjonalne słowa, dzięki którym sprzałam na problem alkoholizmu zupełnie z innej strony.Osób, które mają problemy z alkoholem jest mnóstwo! Jak pisze sama Ilona „Tymczasem piją biedni i bogaci, bezdomni i ludzie z pierwszych stron gazet, kobiety i mężczyźni” nie generalizuje, nie dzieli na lepszych, gorszych tych bardziej czy mniej uzależnionych.

Ilona F

O tym, że jest to książka dla uzależnionych i osób, które nie mają takiego problemu pisze:„Chciałabym, żeby Ci co nie piją, inaczej spojrzeli na alkoholików, zobaczyli w nich ludzi chorych, a nie margines społeczny. Z kolei, Ci, którzy szukają w alkoholu ukojenia, żeby się w porę ocknęli i nie bali zwrócić o pomoc do specjalistów.”

Mogę nawet pokusić się o stwierdzenie, że żeby życie zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni, musi wydarzyć się coś nieprzewidzianego. W tym wypadku tragedia, jaką przeżyła Ilona Felicjańska jest głównym elementem, który otworzył oczy modelce. Sama cały czas stawia walkę z samą sobą, ale nie poddaje się, chce też aby jej doświadczenia i przeżycia budowały świadomość zła, jakie może spotkać każdego z nas, nas samych lub osób w naszym otoczeniu.

222ilona

Podoba mi się w tej książce język, jest bardzo prosty, nie jest naukowy czy sztampowy. Czytając masz wrażenie, że autorka siedzi tuż obok pijecie razem kawę, a ona w całkowicie naturalny sposób opowiada Ci o swoich przeżyciach. Przedstawia, wiele spraw z perspektywy teraźniejszości do spraw przeszłości. Często przytaczane są listy osób, które pisały o swoich problemach do Flicińskiej. Autorka, zamieściła także, wiedzę teoretyczną, która jest zaznaczona w książce kratką i inną czcionką. W książce znajduje się też kilka rewelacyjnych, pełnych emocji zdjęć autorstwa fotografa Arcadiusa Muritza !

ilona 1

Niektórzy pewnie pomyślą, że ile można w kółko mówić o alkoholu? Że Ilona w kółko powtarza, że jest alkoholiczką. Po co pisze kolejną książkę? Myślę, że o problemie alkoholu trzeba mówić dużo, jak najwięcej! Jeśli chociaż jedna osoba usłyszy apel Ilony i uda się na terapię to już wielki sukces!

Przyznam, że trudno jest mi pisać o czymś co mnie nie dotyczy, co nie dotknęło nikogo z moich bliskich. Ale mam wrażenie, że jeśli coś takiego zdarzyłoby się w przyszłości (byłabym tego świadkiem) to wiem, że jest szansa na wyleczenie. Nie chodzi tylko o porady specjalistów, ale najważniejsza jest pomoc i wsparcie bliskich!

Czytając kolejną stronę książki, doznawałam pewnego olśnienia. Uświadomiłam sobie jakie wielkie mam szczęście, być w pełni zdrową i mieć w pełni zdrowych bliskich. Doceniłam fakt, tego że mój tata nie przepada za alkholem (a nie raz rodzina śmiała się z niego) i nie raz powtarzał, że nie pije bo nie przepada, lubi widzieć wszytko na trzeźwo.  Tato nie miał nigdy problemów z alkoholem, niejednokrotnie rodzina nazywała go sztywniakiem, bo potrafił iść na wesele i nie wpić ani kropelki. Po przeczytaniu tej książki, uświadomiłam sobie jakie wielkie mam szczęście posiadać takiego ojca…

Uwaga Konkurs do wygrania książki!

konkurs felicjańska

Ewelina Salwuk-Marko

Share

Podziel się swoją opinią

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koniecznie przeczytaj!
Odchodzimy pomału od ciężkich, dużych princessek, aby zastąpić je sukniami…