Sylwia burzy stereotypy!

ertkMa 20 lat, pochodzi z Ciechanowa i cieszy się życiem. Spełnia swoje marzenia, realizuje swoje pasje i stawia sobie wysoko poprzeczkę. Wie czego chce i nie boi podjąć się ryzyka. Niby nic nowego, słyszymy o tym często,  a jednak… Sylwia choruje na artrogrypozę, czyli wrodzoną sztywność stawów.

Jednak choroba wcale jej nie ogranicza, można śmiało przyznać że dodaje jej skrzydeł, że mobilizuje jeszcze bardziej do działania.  Sylwia jest uśmiechnięta  i pozytywnie nastawiona do życia, a smutek jest jej obcy.    Przy niej nie czujesz zakłopotania i nie spuszczasz wzroku, jest prześliczna i ogromnie zaraża optymizmem.  Sylwii nie da się nie lubić.

Przed artykułem zapraszam Was do odwiedzenia Bloga i Facebooka Sylwii Gajewskiej

Jak zaczęła się Twoja przygoda z światem mody i fotografii ?

Wszystko zaczęło się kilka lat temu, gdy miałam 15 lat. Wiele bliskich mi osób, mówiło mi o tym, że jestem fotogeniczna, że świetnie wychodzę na zdjęciach. Na początku, nie brałam tego dosłownie były to dla mnie miłe słowa. Jednak z biegiem czasu zaczęłam poważniej się nad tym zastanawiać. Moja mama namówiła mnie, abym poszukała różnych stron w internecie, zalogowała się na bankach twarzy. W mojej sytuacji nie jest to jednak takie proste, pojawiły się lęki.

Jakie miałaś obawy, jakie lęki? Bałaś się „ co ludzie powiedzą” ?

Bałam się, że nikt nie będzie chciał mnie sfotografować, że się zaloguje na portalach i nikt się nie odezwie. Jednak pod namową mamy zalogowałam się na Max Models i wstawiłam kilka naturalnych nieprofesjonalnych zdjęć. Założyłam też wątek „Niepełnosprawność a fotomodeling”. Zapytałam ludzi co o tym myślą, jaka mają opinie na ten temat. Okazało się, że wszyscy są bardzo przychylni do tego, że jak najbardziej są na tak.

Czy ta dyskusja dodała Ci skrzydeł i uwierzyłaś w siebie ?

Tak bardzo. Ich słowa sprawiły, że jeszcze bardziej chciałam odnaleźć się w tym świecie. Zyskałam pewność siebie i wiarę w swoje możliwości. Tym bardziej, że po kilku tygodniach odezwał się fotograf zainteresowany sesją z moim udziałem.

Świetnie! Jak wyglądała sesja i gdzie się odbyła ?

Na początku musiałam sprawdzić fotografa, jego opinię itp. Chciałam wiedzieć z kim będę pracować. Troszkę się bałam, ale było naprawdę fajnie. Fotograf przyjechał do mnie z wizażystką. Reymont i Renatka byli fantastyczni, jeśli dobrze pamiętam to przyjechali z okolic Warszawy. Umówiliśmy się w Opinogórze na dworku Zygmunta Krasickiego. Było lato, piękna pogoda. Ludzie w parku przyglądali się nam z zaciekawieniem. Byłam podekscytowana i lekko zestresowana. To była też taka próba, chciałam się przekonać czy to dla mnie. Czy mi się uda czy nie.

541924_539820889403994_1354983845_n

Projekt „Człowiek – dzieło sztuki” Fot. Maciek Osika

A jednak się udało…

Tak. Tylko dlatego, że fotograf i wizażysta byli bardzo życzliwi i dzięki nim poczułam się jak ryba w wodzie. Byłam też zaskoczona, ponieważ chwalili mnie że świetnie wychodzę. Dziwili się, że to moje pierwsza profesjonalna sesja. Na pewno czuli to, że czuje się świetnie przed obiektywem.

Podczas sesji byliście tylko w trójkę czy jeszcze ktoś Wam towarzyszył ?

Podczas sesji zawsze jest ze mną moja mama. Jest nieodłącznym towarzyszem każdej sesji. Często pomaga podczas realizacji.

Jak Twoja mama zareagowała na pierwszą sesję ?

Moja mama ogromnie się ucieszyła, zawsze we mnie mocno wierzyła i nadal wierzy. Jest osobą, która chyba najbardziej ma wiarę w to, że może mi się udać. Na pewno też się bała, jednak nie dała, do końca tego po sobie poznać. A mi też jest tak raźniej, gdy jest obok mnie.

Czy modeling jest Twoim sposobem na życie, czy to jest to co chcesz robić? Czy jednak jest to hobby, przyjemność ?

Teraz jest to zabawa, przygoda. Chciałabym wzbogacać portfolio, mieć jak najwięcej projektów.

Masz jakieś marzenia względem sesji? Jakiś pomysł, który chciałabyś zrealizować ?

Ucieszyłbym się gdyby udało się zrobić komercyjną sesję, ale o tym marzy chyba każda fotomodelka. Być na okładce Vogue to jest marzenie! (śmiech). Ja mam miliony pomysłów na minutę. Lubie współpracować z fotografami, często razem łączymy nasze pomysły.

Czy masz sporo propozycji dotyczących sesji fotograficznej ?

Jest ich coraz więcej, jednak mam pewne ograniczenia. Nie zawsze mogę udać się w konkretne miejsce w Polsce i tak samo nie każdy fotograf zgadza się, aby przyjechać w moje okolice.

Interesujesz się też fotografią,  z Twojego bloga wiem, że sama też robisz sobie makijaż jaki jest Twój styl ?

Uwielbiam. Często wykonuje samodzielnie makijaże. Co do stylizacji często omawiam ją z fotografem. Jak każda kobieta mam słabość do ciuchów i kosmetyków. Sama też robię zdjęcia.

Od kiedy tworzysz bloga ?

Blog powstał w styczniu 2012 roku. Utworzyłam go, za namową życzliwych ludzi, którzy do mnie pisali. Ich wiadomości podkreślały, że daję im sporo energii, że burzę stereotypy. Dlatego postanowiłam założyć bloga i dzielić się swoją siłą i pasją z innymi. Widzę jak dużo osób nie wierzy w siebie, szczególnie osoby niepełnosprawne. Boją się zrobić ten krok w przód. Mam nadzieję, że dzięki mnie ktoś odzyskał wiarę w siebie.

Masz swoich fanów ?

Tak, mam osoby które bardzo często odwiedzają mojego bloga czy profil na Facebooku. Często są to osoby niepełnosprawne. Razem się wspieramy i rozmawiamy o różnych sprawach, dyskutujemy. Są to raczej moje koleżanki: Aldona Plewińska, Magdalenia Ulbin i Marlena Kleinschmidt z nimi mam bardzo dobry kontakt. Coraz więcej osób się ujawnia, chce się pokazać.

45579_539820639404019_267294769_n

Projekt „Człowiek – dzieło sztuki” Fot. Maciek Osika

Zdarzyły Ci się negatywne komentarze ? Przykre słowa ?

Szczerze mówiąc nie. Ani razu nikt nic złego czy przykrego nie napisał. To motywuje jeszcze bardziej do pracy, aby osiągnąć więcej, aby się one nie pojawiły ( śmiech)

Uczysz się jeszcze ? Studiujesz ?

Tak, Ekonomię w Ciechanowie.

Tu modeling a tu ekonomia ? Dlaczego taki kierunek ?

(śmiech) Nie ma w naszym mieście ciekawych kierunków do studiowania. Jestem zadowolona, jednak wolałabym studiować fotografię lub grafikę komputerową. Chciałabym w przyszłości pracować przed komputerem.

sylwia

Fot.Małgorzata Wojciechowska

Od jak dawna pracujesz w Stowarzyszeniu Młodzi w Regionie ?

Kilka tygodni temu otrzymałam zaproszenie do tego stowarzyszenia, więc jest to całkowicie świeże. Chcieliby nawiązać ze mną współpracę, Myślimy nad jakąś akcją, z której dochód przeznaczony byłby na szczytny cel. Szczegółów nie chcę zdradzać.

Czy miałaś chwile zwątpienia, stany depresyjne ?

Nie. Nigdy nie miałam, pewnie to zasługa mojej rodziny i przyjaciół. Jestem bardzo wesołą, lekko szaloną osobą i to, że jestem niepełnosprawna w niczym mi nie przeszkadza.

Czy uważasz, że masz w życiu szczęście ?

Tak! Ogromne jestem bardzo szczęśliwą osobą.

Z Sylwią Gajewską rozmawiała Ewelina Goczling

Facebook www.facebook.com/SylwiaGajewskaNiepelnosprawnaFotomodelkaZPasja

Blog www.sylwiagajewska.blogspot.com


Komentarze

komentarze

PODZIEL SIĘ