Czy aplikacje utrudniają randkowanie w dzisiejszych czasach?

Początkowo aplikacje takie jak Instagram, Facebook czy TikTok miały ułatwić nam proces poznawania innych i flirtowania z nimi. Jednak w czasach chaotycznego i niepewnego randkowania mieszają nam w głowach i wpływają negatywnie na nasze spostrzeżenie dotyczące nawiązywanych relacji. Pojawiają się pytania – czy na pewno jesteśmy odpowiedni? Czy pojawiła się jakaś czerwona flaga?

Swag gap

Swag gap to estetyzacja różnic klasowych i kulturowych. Zgodność stylu jest idealnym zamiennikiem kompatybilności emocjonalnej, a jakakolwiek różnica jest czymś, co przestaje podlegać negocjacjom i coraz częściej staje się wystarczającym powodem do odrzucenia. Czy to faktycznie pomaga młodemu pokoleniu w wyborze drugiej połówki? Wszystko zależy od tego w jaki sposób patrzymy na dane pojęcia, jaki prowadzimy tryb życia itp. Internet zaburza nasze myślenie dotyczące świata rzeczywistego. Zapominamy o tym, jak się zachowywać w rzeczywistości. Z jednej aplikacji skaczemy na drugą i poznajemy ludzi z całego świata. Możemy wyszukiwać nowe osobowości za pomocą filtrowania cech charakteru, typu urody czy zainteresowań. Jednak zawsze wszystko sprowadza się do tych samych oczekiwań, które mamy od najmłodszych lat. Zdarza się nawet, że są bardzo nierealistyczne a i tak staramy się do nich dotrzeć. Scrollując Tindera gdy jedna cecha charakteru nam nie podpasuje, przesuwany w lewo i automatycznie pojawia nam się nowa, inna osoba. Wierzymy, że w końcu trafimy na tą jedyną i idealną osobę.

Różnice

Komunikacja jest i będzie najbardziej pożądana w kolejnych czasach randkowania – szczególnie na żywo. Dopiero na spotkaniach twarzą w twarz możemy poznać prawdziwe reakcje i zachowania, a także poznać ją lepiej bez ukrywania się za ekranem. W tym roku nacisk kładziemy na zdrową relację ze sobą przede wszystkim. bez tego ciężko będzie nam pokochać druga osobę. Wiele rozmów w obecnych czasach może schodzić na dyskusje o kompleksach i standardach. Bez dobrej relacji ze sobą, nie będziemy potrafili o tym rozmawiać. Lepiej postawić najpierw na self-friendship, przez co będziemy do siebie przyciągać ciekawe osoby pasujące do nas.

Miłość od pierwszego wejrzenia?

W świecie przepełnionym coraz to nowymi informacjami, dążymy do relacji idealnej i perfekcyjnej wierząc w to, że się da. W erze Internetu nie ma czasu na proces i pracowanie nad relacją idealną. Liczy się jak najszybszy efekt, co nie przekłada się w rzeczywistość. Jako ludzie szukający związku na stałe, mamy mniejszą cierpliwość do budowania relacji i do ludzi, z jakimi próbujemy. Relacja musi mieć czas i przestrzeń na rozwój. To nie jest coś, co „kliknie” raz i takie samo będzie do końca. Często dopiero po tym, jak motylki wylecą z brzucha dostrzegamy realia, pojawiają się „czerwone flagi”, a może i nawet wady drugiej osoby.

Hardballing

Czas postawić kawę na ławę. Zamiast mówić „zobaczymy, co z tego wyjdzie”, mówimy konkrety – „Szukam poważnego związku, który w ciągu dwóch lat zakończy się małżeństwem”. Coraz częściej już od pierwszej randki zaczyna się brak tabu i rozmowy na bardzo, bardzo poważnie. Chęć posiadania dzieci, poglądy polityczne, stosunek do finansów czy model relacji. Te pytania padają już w opisach na Tinderze lub w pierwszych 15 minutach spotkania. Jeśli twoje plany nie pokrywają się z planami „hardballera”, relacja kończy się natychmiast. Bez dodatkowych szans, bez okresu próbnego. Randka przestaje być ekscytującym odkrywaniem drugiego człowieka, a staje się audytem. Przecież trudno o romantyczne napięcie, gdy atmosfera wygląda jak na przesłuchaniu. Niestety hardballing nie pojawia się z nikąd. To zbroja po wcześniejszych zranieniach. Taka osoba bardzo boi się straty czasu w takim stopniu, że staje się sztywna i niedostępna emocjonalnie.

Share

Podziel się swoją opinią
Oliwia Kowalik
Oliwia Kowalik

Jestem studentką dziennych studiów Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Interesuję się muzyką, motosportem oraz gotowaniem. Wolny czas spędzam na siłowni, w towarzystwie przyjaciół lub śledząc najnowsze trendy w świecie mody. Tematy kobiece, moda i uroda są mi szczególnie bliskie – chętnie podejmuję się tworzenia treści, które inspirują, edukują i podkreślają siłę kobiecego głosu w mediach. W swoich tekstach łączę lekkość stylu z rzetelnością dziennikarską, wierząc, że dobre treści mają nie tylko informować, ale też budować zaangażowaną społeczność.

Artykuły: 101

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *