Ciche i niewidoczne wypalenie

Wszystko jest w porządku na zewnątrz, ale w środku coś Ci nie pasuje. Działasz tak jak zawsze, pracujesz jak mrówka, dbasz o każdy zakamarek mieszkania i o obowiązki codzienne. Chociaż prawda jest taka, że już dawno wszystkiego Ci się odechciało. To jest właśnie wypalenie emocjonalne. Ciche ale zabójcze. Przychodzi powoli, bardzo ale atakuje szybko. Zamiast emocji? Pustka. Zamiast radości? Ciężar. Zjawisko to dotyka przede wszystkim tych, którzy zawsze „jakoś dadzą radę”.

Kiedy wiemy, ze to już?

Takie zjawisko dotyczy w szczególności grupy żeńskiej. Kobiety czują, że nie mogą zawieść, a za wszelką cenę muszą podołać i dopiąć wszystko perfekcyjnie. Nie chcą one pokazywać stresu, zmęczenia, ani nie chcą narzekać, ponieważ uważają, że będzie to oznaka słabości. Dlatego wszystkie emocje trzymają w sobie, nie ukazując ich innym. Jeżeli czujesz, że też tak masz, wtedy właśnie gaśnie lampka i powoli się wypalasz.

Niektóre kobiety, były uczone od najmłodszego, że muszą zawsze być w gotowości. Odpoczynek? Słabość. Multitasking wchodzi u nas, kobiet na jeszcze wyższy poziom. Potrafimy zmywać naczynia, rozmawiać z kimś przez telefon, w tym samym czasie umawiać spotkanie, gotować obiad oraz pilnować dzieci. Nie ma rzeczy niemożliwych. Takie umiejętności i działania kiedyś były powodem do dumy i chociaż jest to czasem pomocne, to na dłuższą metę bardzo uciążliwe.

Badania opublikowane w książce „The Burnout Challenge” w 2022 roku, autorstwa Christiny Maslach i Michaela Leitera wskazują, że najbardziej problematyczne jest poczucie robienia czegoś co komuś służy i utrata sensu tego co robimy. Nawet nie samo przepracowanie, co mogłoby się wydawać logiczne, a poczucie braku kontroli.

Trzy symptomy

Co ciekawe, to nasze ciało jako pierwsze mówi nam o tym, co się dzieje. Pojawiają się migreny, bóle szyi i karku, problemy żołądkowe. Zdarza się bezsenność, zaburzenia snu i apetytu lub odwrotnie – senność i nadmierny apetyt. Mamy także większą ochotę na kofeinę, alkohol lub nikotynę, która może się wydawać chwilową ucieczką od rzeczywistości.

Wypalenie składa się z trzech wymiarów i głównych symptomów :

  • wyczerpanie – najprostsze zmęczenie, które nie znika po odpoczynku czy chwili relaksu. Robimy dalej wszystko, aby minęło i abyśmy mogły wrócić „do żywych”. Kawa, energetyk, zimny prysznic, ale to na nic.
  • cynizm – obojętność na wszystko co się dookoła nas dzieje. Negatywne nastawienie do pracy, ludzi i ogólnie całego życia. Możemy być bardziej wycofani lub zdenerwowani.
  • obniżenie poczucie osiągów – pracujesz, dopinasz wszystko na ostatni guzik, dopracowujesz ważny projekt ale i tak nic cię nie cieszy. Jesteś bezradna, nie wierzysz w siebie i tracisz pewność siebie.

Co robić, aby się polepszyło?

Najważniejsze przy próbie powrotu do siebie są chęci i gotowość. Wiesz, że robiąc coś na siłę, ma to marne szansę. Spróbuj być w tym co tu i teraz, ciesz się z drobnych rzeczy i szukaj sensu w każdym drobiazgu. Nie rób gwałtownych ruchów. Nie zmieniaj pracy, a rób wszystko aby jeszcze bardziej komfortowo czuć się w tej obecnej.   Mów sobie prawdę. Jesteś zmęczona? Nie zmuszaj się do tego, co masz zrobić, odpocznij i nabierz sił. Pamiętaj też o tym, że twoje samopoczucie i zdrowie psychiczne jest bardzo ważne. Zaakceptuj to, że musisz odpoczywać. Nie każdy potrafi, ale wiedz, e bez tego tylko będzie gorzej. Pamiętaj też o swoich granicach. Ciche wypalenie pojawia się tam, gdzie są zaniedbane strefy i granice się zacierają. Oddziel życie prywatne od zawodowego. Staraj się w miarę możliwości nie przynosić pracy do domu, pozwoli ci to na zrelaksowanie umysłu. Nie bój się prosić o pomoc i rozmawiać z innymi. To ważne, abyś dzieliła się swoimi przemyśleniami i problemami z bliskimi.

Szukaj wsparcia

Jeżeli nie wiesz co robić, poszukaj wsparcia i nie bój się z niego skorzystać. Wypalenie wymaga leczenie na dwóch poziomach –  strukturalnym i indywidualnym. Dbaj codziennie o swój system nerwowy, śpij minimum 7 godzin dziennie, dbaj o dietę oraz aktywność fizyczną. Wypalenie nie jest definitywnym końcem naszego życia. To tylko działanie mające na celu zachęcić nas do zmiany rytmu.

Share

Podziel się swoją opinią
Oliwia Kowalik
Oliwia Kowalik

Jestem studentką dziennych studiów Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Interesuję się muzyką, motosportem oraz gotowaniem. Wolny czas spędzam na siłowni, w towarzystwie przyjaciół lub śledząc najnowsze trendy w świecie mody. Tematy kobiece, moda i uroda są mi szczególnie bliskie – chętnie podejmuję się tworzenia treści, które inspirują, edukują i podkreślają siłę kobiecego głosu w mediach. W swoich tekstach łączę lekkość stylu z rzetelnością dziennikarską, wierząc, że dobre treści mają nie tylko informować, ale też budować zaangażowaną społeczność.

Artykuły: 83

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *