DMF 05 – Przeczytaj!
Nie znam się na fotografii, o fotografii wiem tyle, że jeszcze w czasach liceum kupowałam klisze. W tamtym okresie, każde zdjęcie to był mały skarb, który odkrywało się dopiero po wizycie w zakładzie fotograficznym. 36 małych skarbów – uwiecznionych na zawsze. Dziś świat fotografii jest nieograniczony, lepszy sprzęt, karta micro SD, telefon komórkowy. Możliwości jakie daje nam współczesna technologia, w ciągu ostatnich lat są kolosalne. Jednak czy każdego można nazwać fotografem ?
Dolnośląski Magazyn Fotograficzny dostępny jest pod adresem :
https://issuu.com/dolnyslask.foto/docs/dmf05
W ten wyjątkowo jesienny czas, warto znaleźć chwilkę i zapoznać się z najnowszym numerem Dolnośląskiego Magazynu Fotograficznego. Jest to kwartalnik, który pokazuje interesujące zdjęcia Dolnego Śląska. Udowadnia nam, że fotografia to nie tylko przyjemność i zabawa, to także sztuka uchwycenia ulotnej chwili i zatrzymania jej na jednej małej fotografii. W magazynie znajdziecie przeróżne zdjęcia, które nie oddają się w jeden schemat. Inna tematyka, inna przestrzeń i inny odbiór. Warto przez chwile się ukulturalnić, a chociażby po to, aby zobaczyć i przeczytać pracę ludzi z prawdziwą pasją i chęcią pokazania innego oblicza, obszaru i punktu widzenia. Możesz cieszyć oczy genialnymi zdjęciami, czytać lekki i przyjemny tekst po polsku i po angielsku.
Na początku zwróciłam uwagę na zdjęcie, które znajduje się na dwóch stronach. Pomost, dużo wody. Horyzont, który wydaje się być tak daleki, a jednocześnie jest tak bliski. Zdjęcie jest czarnobiałe i zastanawiam się czy zdjęcie było robione w słoneczny dzień, rano czy pod wieczór ? W ciągu kilku sekund, pojawiło się mnóstwo pytań, a odpowiedź można ułożyć w opowieść, którą ilustruje to zdjęcie. Z tekstu Juli Siewak dowiedziałam się, że prezentowane zdjęcia zostały wykonane nad Jeziorem Mietkowskim. Czuję się też, jak w domu, dzięki tej fotografii Wojciecha Dziadosza. Pozwolę sobie też mianować ją najlepszą w tym numerze magazynu.
Jako osoba pochodząca z Doliny Baryczy liczę, że w kolejnym numerze odnajdę zdjęcie z mojego regionu. W końcu w Doline Baryczy, która znajduje się na Dolnym Śląsku znajdują się największe stawy w Europie. Czy wiecie, czym różni się staw od jeziora ? Kiedyś usłyszałam, dosyć żartobliwą odpowiedź „Tym, że na stawie nie zobaczysz żaglówek”
Nie, to nie jest to zdjęcie o którym pisałam wyżej, a inne zrobione przez Wojciecha Dziadosza, jeśli chcecie zobaczyć, zdjęcie które obudziło we mnie wrażliwość zapraszam do odnalezienia go w Dolnośląskim Magazynie Fotograficznym.
Fot. Wojciech Dziadosz
Następnie moją uwagę zwracają zdjęcia Bartka Janiczka, prezentujące Brave Festiwal. Był on jednym z najgłośniejszych wydarzeń ostatnich tygodni we Wrocławiu. Często widziałam bilbordy, reklamy zachęcające do udziału w tej imprezie. Oglądając zdjęcia dosłownie plułam sobie w twarz, że zbagatelizowałam tak fantastyczne i ciekawe wydarzenie. Że ominęło mnie coś tak inspirującego i ciekawego. Inność kultury, o której praktycznie nie wiem nic, urzekła mnie za sprawą, tylko kilku zdjęć. Jako fanka kolorów i nietypowych wydarzeń, już sobie zanotowałam, że przy kolejnym Brave Festiwal nie może mnie na nim zabraknąć.
Fot. Bartek Janiczek
Uwielbiam szokujące tematy i kreatywnych ludzi. Lubię być zaskakiwana, pomysłowością innych osób. Docierając do kolejnej strony magazynu, moje źrenicy lekko się powiększyły, na ustach pojawił się uśmiech, a w sercu zdziwienie. Praca dyplomowa Karoliny Pospiszyl, nie była chyba robiona u rzeźnika albo w masarni. Przed moim delikatnym obliczem, ukazał się surowy kawałek wieprzowiny. Kolejna strona i nietypowy tytuł pracy „Kapuśniak”. Poczułam się dziwnie, byłam nawet zniesmaczona oglądając kawałki mięsa. Nie było to jednak coś odpychającego. Surowy stan naszego pożywienia, powinien być dla nas czymś oczywistym. Ukłon w stronę autorki, za pomysł i odwagę wykonując niby tak banalną sesję, przy nietypowej „modelcie” jak pracę dyplomową. Karolino mam nadzieję, że otrzymałaś ocenę celującą.
Fot. Karoliny Pospiszyl
Ilustracja, nie fotografia – coś nowego, już mi się podoba. Wywiad Magdaleny Błaszczyk z Kasią Jagielnicką z KatieBloo udowadnia, że młode osoby mają pomysł na życie, są niezwykle uzdolnione i wiedzą co chcą robić w życiu. Przełamuje stereotyp o młodzieży, która nic nie robi w kierunku swojej przyszłości. Prace Kasi , jej ilustracje są zachwycające. W prezentowanych, moją uwagę zwróciły szczególnie oczy. Mały detal, który wg mnie jest duszą całej ilustracji. Kasiu jeśli to czytasz i potrzebujesz nowej muzy, jestem chętna 🙂
Ilustracja Kasia Jagielnicka z KatieBloo
Zdjęcia Sebastian Kraus to szkocki świat. Szkocka pogoda, krajobraz. Cichy i spokojny zakątek, w którym, człowiek wydaje się nie istnieć, nie ingeruje w świat natury. Prezentowane fotografie, różnią się miejscem i czasem. Ponoć Szkoci mówią : „jeśli nie podoba ci się pogoda, poczekaj chwile”. Sporo tych chwil spędził tam Sebastian, uwieczniając je w pamięcią aparatu fotograficznego.
Temat, który jest mi bliski opisała Paulina Sulanowską, która oczarowała mnie pomadką w kolorze ciepłej fuksji. Tekst o tym, co ja sama przeżyłam nie tak dawno, odwiedzając wrocławskie second hand-y. Pewne olśnienie i jednoczesny szok, wynikający z odwiedzenia typowego szmateksu. Mnóstwo ludzi, ogromna ilość ciuchów i dodatków, znane marki i zaskakująca niska cena. Czy to wstyd ? Jak się zachować i przygotować ? O tym dowiecie się z artykułu. Warto zwrócić także uwagę, na outfit i zdjęcia wykonane przez Agatę Osińską.
Fot. Agata Osińska
A na sam koniec coś, dla prawdziwych łakomczuchów. Zdjęcia, które dosłownie chciałoby się pożreć opatrzone przepisami. Strony 119- 127
Fot. Ewa Dudała
Wybrałam tylko kilka stron, które moim zdaniem są najciekawsze w całym numerze 05 Dolnośląskiego Magazynu Fotograficznego. A Wam co się najbardziej spodobało ? Zapraszam do dyskusji.
Dolnośląski Magazyn Fotograficzny dostępny jest pod adresem :
https://issuu.com/dolnyslask.foto/docs/dmf05
Zdjęcie kości najlepsze !
Zdjęcie kości najlepsze !