Diament i jego imitacje. Czy wiesz, że…

Posiadanie diamentu to niespełnione marzenie milionów ludzi na całym świecie. Szczęśliwców, którym udało się zdobyć ten minerał, jest w skali globu naprawdę niewielu. Dlatego naukowcy dwoili się i troili, i to już od bardzo dawna, nad wynalazkiem, który przypominałby diamenty. A ponieważ chcieć to móc, odkryto substytut tego skarbu. I to nie jeden substytut. O tym pokrótce chcemy wam opowiedzieć.

Słowem wstępu

Joseph Strasser – to imię i nazwisko doskonale znają ci, którzy wiedzą co nieco o diamentach. Chodzi o Austriaka, który wymyślił rodzaj szkła stanowiącego namiastkę diamentu. Działo się to pod koniec XVIII wieku i było niemal epokowe, bo jak powszechnie wiadomo, diament jest bardzo rzadkim minerałem. Tymczasem wspomnianemu panu udało się wynaleźć coś, co można było zeszlifować. Na dodatek szkło autorstwa wiedeńczyka miało wysoki współczynnik załamania światła, więc rzeczywiście efekt był zbliżony do rezultatu, który można uzyskać, mając w zanadrzu prawdziwy minerał. Tak wygląda geneza imitacji tego najtwardszego na świecie kamienia szlachetnego. I mimo że naciąganym praktykom tamę próbowała postawić cesarzowa Maria Teresa (zakazała produkcji szkła oraz jego sprzedaży), to odkrycie Strassera przekroczyło granice Austrii. 

Kolejne lata przyniosły następne imitacje (np. na początku XX wieku odkryto syntetyczny biały szafir oraz spinel twardością i budową nawiązujące do diamentów), więc „kopie” diamentów znalazły swoje stałe miejsce na rynku kamieni szlachetnych.

Substytuty diamentów – przykłady

Cyrkonie zna większość z nas. Jednak nie każdemu przyjdzie do głowy, że to aktualnie najbardziej znany substytut diamentu. I najlepsza jego imitacja. Dlaczego? Przypominają one ten minerał, ponieważ mają podobny współczynnik odbicia światła, połysk, a nawet twardość. Do tego cyrkonia jest kamieniem na każdą kieszeń. Możemy również wybrać jej kolorowy wariant. Nabiera ona barw dzięki takim dodatkom jak np. kobalt, chrom czy nikiel. To z kolei sprawia, że może być imitacją także innych kamieni szlachetnych: czarnych spineli, szmaragdów czy cytrynu.

Poza tym równie dobrze naśladują diament takie kamienie, jak wspomniany już biały szafir czy biały topaz.

Biały szafir swoją przezroczystość zawdzięcza obróbce cieplnej. Podobnie dzieje się w przypadku białego topazu, który – zanim zostanie poddany ludzkiej ingerencji – charakteryzuje się brązowawym odcieniem. Warto wiedzieć również, że topazy można dostać właściwie od ręki i to w przystępnych cenach. Całkowicie odwrotnie jest w przypadku moissanitu. Ma on tę zaletę, że świetnie odbija światło. Co ciekawe, jeszcze nie tak dawno, bo w latach 80. XX wieku, to właśnie moissanit był najpopularniejszym substytutem diamentu. Inne imitacje stworzone na bazie materiałów naturalnych bądź syntetycznych to: korund, spinel, rutyl, kwarc czy cyrkon (nie mylić z cyrkonią).

Warto przy okazji wiedzieć, że syntetyczne diamenty naprawdę trudno jest odróżnić od tych naturalnych. Amatorowi z pewnością się to nie uda. 

Materiał zewnętrzny


Komentarze

komentarze