Co oznacza w dzisiejszych czasach „piękno”?

Spotykasz je setki razy w ciągu dnia. Krzyczy do Ciebie z billboardów i reklam w radio lub w telewizji. Czasopisma i magazyny modowe ukazują je niemal na każdej stronie. Niezbędne kosmetyki w drogeriach, ubrania w markowych sklepach, nieskazitelne ciała, uformowane sylwetki, zadbane włosy, cera, paznokcie uśmiechają się do Ciebie z gazet i narzucają ci definicję piękna.

Szał na kremy upiększające ciało czy szereg kolorowych pudrów, cieni, szminek i lakierów gonią Cię niczym drapieżne zwierzę przypominając zarazem, że bez nich jesteś nikim. Wszystko po to, byś poczuła to piękno. Nie możesz przecież pozostawać w tyle. Musisz koniecznie być na czasie, w zgodzie z trendami.

Na Instagramie, Pintereście, czy Facebooku nie opędzisz się od grafik, haseł, co składa się na bycie pięknym i wyjątkowym. Potrzebne są wyjaśnienia, wskazówki i instrukcje. Stajemy się jak zaprogramowane roboty, z brakiem umiejętności wykorzystywania daru, jakim jest myślenie. Wszystko jesteśmy w stanie zmieścić w pudelku, zamknąć pod postacią wizualną, wyobrażeniem, chęcią posiadania, lub silnym poczuciem smutku, że nie możemy tego piękna dosięgnąć. Rola mediów społecznościowych, reklam i gazet opiera się na zwiększeniu sprzedaży. Konsumpcjonizm jest tak szeroko rozwinięty, że nie nadążamy za otaczającą nas rzeczywistością.

Poradniki o byciu pięknym, słynne Hygge, jak posiąść to szczęście, nakłanianie do codziennych afirmacji i kochania siebie, ale dopiero po przejrzeniu się w lustrze, po nałożeniu co najmniej dziesięciu warstw makijażu tworzących jedynie złudzenie. Złudzenie piękna.

A gdzie są w tym wszystkim ludzie? Gdzie niezapomniane chwile? Gdzie rzeczywistość?

Nasze życie, wszystko to, co nas otacza, jest prawdziwym pięknem.

Piękna jest mama, która okazując cierpliwość swojej dwuletniej córeczce, po raz dziesiąty odciąga jej rączkę od szyby tłumacząc, że wczoraj ją umyła, a mała dotykając ją po prostu ubrudzi.

Piękny jest zachód słońca, który widzimy między drzewami jadąc szosą i widok, który zmienia się z każdym przejechanym kilometrem.

Piękny jest również mężczyzna, który wchodzi do domu, wyciąga rodzinę na spacer, by podczas szumu wiatru czy śpiewu ptaków dowiedzieć się, jak spędził dzień każdy z domowników.

Wakacje są wspaniałym czasem na zwrócenie uwagi na piękno. Podróżujemy do różnych zakątków świata. Wyzwaniem jest spakowanie wszystkich potrzebnych rzeczy. Wielki wydarzeniem jest podróż samolotem, z którego okien możemy podziwiać cud natury, piękne budowle, zaskakujące krajobrazy.

Robimy zdjęcia na plaży, a mokry piasek i fale wzbudzają zachwyt. Mewa przelatująca tuż nad głową wprowadza nas w niesamowity stan. Relaks, oderwanie się od rzeczywistości, spokój, odpoczynek i dystans. To coś, czego potrzebujemy niemal jak tlenu.

Żyjemy na ziemi, na którą składa się mnóstwo pięknych, niedocenianych miejsc, wydarzeń.

Uśmiech, którym obdarzymy starszą panią mijając ją na ulicy, przepuszczenie wciskającego się tuż na naszą maskę  swoim wielkim autem kierowcy z wykrzywioną miną , czy też podziękowanie za podliczenie zakupów i spakowanie ich do torby stanowi piękno.

Możemy je znaleźć wszędzie i tak naprawdę nie musimy się skupiać na tym, by je dostrzec. Wystarczy otworzyć umysł i serce. Doceniać życie, każdy dzień i czuć wdzięczność. Piękno jest również w nas.

Wszystko zależy, czy chcemy otworzyć się na to piękno i zarazić nim otoczenie. Sami decydujemy czy jesteśmy otwarci na poszukiwania piękna i gdzie je znajdziemy. Najlepiej zacząć od siebie.

Autor: Monika Szymor www.shemore.pl


Komentarze

komentarze