Etyka poszukiwania pracy… Czy przez pandemie zapomnieliśmy o kulturze?

Sytuacja na rynku pracy zmieniła się ogromnie. Zarówno pod kątem zatrudnienia, jak i szukania pracy. Pandemia miała na to ogromny wpływ. W 2020 roku sporo osób z dnia na dzień zostało bez pracy. Część musiała się nauczyć pracować w domu. Praca zdalna dla wielu okazała się wyzwaniem, szczególnie gdy tuż obok były dzieci, które miały lekcje online. Rok 2020 przyniósł szereg zmian. Niektóre z nich były bardzo niekorzystne, inne niezauważalne. Są tacy, którzy mówili, że rynek pracownika właśnie dobiegł końca. Czy tak na pewno jest? Postanowiłam opisać kilka sytuacji, z którymi spotkałam się w zeszłym roku, i zapytać ekspertów o ich spostrzeżenia na ten temat.

Wysyłam mail, nawet gdy firma nie robi rekrutacji

To nie jest łatwa sprawa. Wymaga od nas wiary we własne umiejętności i przełamania pewnych barier. Pierwszy mail zawsze świadczy o nas. To, w jaki sposób go napiszemy, nie tylko pokazuje chęć szukania pracy, ale także prezentuje nas jako osobę. Dlatego warto odpowiednio się przygotować do wysłania takiego maila. Ważne, aby od początku do końca był on kulturalny i nie marnował czasu potencjalnego pracodawcy. Nikt nie ma dziś czasu na szukanie informacji, portfolio czy upominanie się o CV. Warto podać od razu „wszystko na tacy”. Świadczy to też o wysokich kompetencjach takiej osoby i chęci podjęcia pracy.

Nigdy nie pisz: „Witam”

To jedno z najbardziej znienawidzonych zwrotów. „Witam” – możemy napisać do koleżanki czy kolegi, ale nigdy w relacjach pracownik – pracodawca. Jest ono nacechowane bardzo emocjonalnie i niektórzy mogą odebrać je w niekorzystny sposób. Słowo „witam” od razu traktuje ludzi „z góry”, dlatego bezpieczniej jest napisać: Szanowni Państwo, Szanowna Pani, a nawet – dzień dobry.

Co należy dołączyć do maila, wysyłając zapytanie o pracę?

Tu, tak naprawdę, zależy wszystko od branży i od stanowiska, na jakie aplikujemy. Ale standardowo umieszczamy:

  • CV
  • List motywacyjny
  • Portfolio (PDF, linki)
  • Rekomendacje
  • I to „coś”

To „coś”, co pokaże, że wyróżniasz się na tle innych osób. To „coś”, co sprawi, że wniesiesz coś wartościowego do danej firmy.

Pamiętaj! Zawsze należy podać dane kontaktowe: numer telefonu, mail oraz podpisać się imieniem i nazwiskiem.

Kiedy „no name” szuka pracy

Ta sytuacja zainspirowała mnie do napisania tego tekstu i zaproszenia ekspertów do wypowiedzi. W 2020 roku otrzymywałam różne oferty od osób, które szukały pracy. Z niektórymi nawiązałam współpracę od razu, z innymi po czasie. Te osoby kulturalnie się zaprezentowały, przedstawiając korzyści wynikające z naszej ewentualnej współpracy. Nie zawiodłam się.

Jednak jeden mail był bardzo specyficzny i po dziś dzień nie daje mi spokoju. W mailu była informacja, że Pani jest specjalistką od terapii behawioralnej. Nie podała, jak się nazywa. Zainteresował mnie ten temat, więc poprosiłam o konkrety: CV, portfolio, czas realizacji. Zapytałam też, jak wycenia swoją pracę. I tu szok. Odpowiedź była bardzo nacechowana negatywnymi emocjami. Starałam się być kulturalna od początku do końca, dowiedzieć się czegoś więcej o tej osobie, ale nie wyszło. Pani nie chciała się przedstawić, nie chciała wysłać CV ani portfolio. Cokolwiek, co potwierdzałoby jej umiejętności. Było to dla mnie zaskakujące, tym bardziej że napisała – nie jest osobą młodą. Postawiła mur, który ciężko było mi przebić. Trudno było mi cokolwiek zaproponować, nie wiedząc, z kim tak naprawdę mam do czynienia. Wielokrotnie utrzymując spokojny i kulturalny ton wypowiedzi próbowałam wpłynąć na Panią, jednak bezskutecznie.

Kilka razy rozpatrywałam te maile, ale nie znalazłam tam odpowiedzi, gdzie popełniłam błąd. Przeanalizowałam korespondencję z kilkoma specjalistami, którzy wyprowadzili mnie z mojego błędnego myślenia. Błąd popełniła osoba, która do mnie wysłała mail, ponieważ nieumiejętnie się sprzedała. Nie zaprezentowała siebie z najlepszej strony, a arogancki ton, raczej w niczym nie pomógł.

Zaczęłam się zastanawiać, co takiego się stało, jak kultura wypowiedzi zmieniła się na przestrzeni lat. Jak bardzo staliśmy się aroganccy, a pewność siebie wyszła nam spod kontroli. Gdy ja szukałam pracy, starałam się być zawsze na wysokim poziomie, tym bardziej przedstawiać się imieniem i nazwiskiem. A tu, po dziś dzień, nie wiem, z kim pisałam.

Na szczęście to był tylko jeden przypadek (jak do tej pory). Ale mam nadzieję, że wiele osób wyciągnie z tej sytuacji jakąś lekcję.

Netykieta – a szukanie pracy

To, co dla mnie było do tej pory oczywiste, okazuje się, że nie dla każdego jest to normalne. Pisanie na „Ty”, brak formalnego zachowania wiadomości to standard. Niektórzy zasłaniają się nietykietą (umownym zbiorem zasad zachowania w Internecie). Czy słusznie? Śmiem twierdzić, że nie. Według mnie jest to nad wyraz naciągane, a kultura powinna być od początku do końca.

Twoja praca powinna przynosić zyski dla pracodawcy

Kamila Czarnomska-Shiers: Jeśli chcesz zaproponować komuś swoją kandydaturę i zdobyć pracę, na której Ci zależy, zadbaj o to, by potencjalny pracodawca zobaczył realną wartość dla siebie w Twojej ofercie. Zastanów się, jakie problemy możesz rozwiązać. Spójrz na pracodawcę jak na inwestora, który zapłaci za coś, co przyniesie mu zysk (w postaci gotówki, zasobów lub czasu). Jeśli chcesz wynegocjować świetną stawkę, przygotuj się na to, by przedstawić swoje doświadczenie i kompetencje językiem korzyści. Zwróć uwagę na to, do czego możesz się przydać w firmie. Co możesz wdrożyć, jakie projekty poprowadzić, jak zoptymalizować wykonywane obowiązki albo zmaksymalizować wymagane wyniki. Jeśli podejmiesz taką narrację, to obojętnie w jakiej firmie chcesz się znaleźć, z pewnością wzbudzisz zainteresowanie drugiej strony, która dostrzeże w Tobie realnego partnera do rozmów biznesowych, którego warto zatrudnić.

Kamila Czarnomska-Shiersdoradca kariery, do której 95% klientów przychodzi z polecenia. Pomaga projektować CV i profile na LinkedIn. Ekspert ds. rynku pracy.

Strona WWW: www.treningkariery.pl

Facebook: https://www.facebook.com/treningkariery/

Pracownik powinien być zaangażowany

Aldona Polniak: Osoby, które poszukują pracy, często pytają mnie o to, jak to robić najlepiej. Zazwyczaj odpowiadam im: „z zaangażowaniem”. Dlaczego? Bo to wszystko wychodzi w CV lub podczas spotkania kwalifikacyjnego. Bywa, że kandydaci popełniają błąd braku zaangażowania – wysyłają CV gdziekolwiek, potem nie pamiętają gdzie, nie przychodzą na rozmowę kwalifikacyjną, nie odbierają telefonu lub nie oddzwaniają. Niestety ten trend stał się na tyle widoczny, że jest on już przedmiotem publicznej dyskusji. Skutek jest taki, że kandydat, który postępuje w ten sposób, wpływa nie tylko na swój wizerunek, ale również grupy, jaką reprezentuje. Jeśli więc częściej takie zachowania zdarzają się ludziom młodym, to ta opinia przylgnie do nich. Warto więc mieć to na uwadze.

Pamiętajmy również o tym, że poszukiwanie zatrudnienia to czas, w którym szczególnie należy przyjrzeć się sobie, nie tylko wiedzy, doświadczeniu, lecz także umiejętnościom osobistym. Do nich, między innymi, zalicza się odpowiedzialność za własne postępowanie i szacunek do innych.

Aldona Polniakdoradca zawodowy, trener HR Biznes Partner, wieloletni HR Manager w dużych firmach. Właściciel firmy doradczej develoHR. Od ponad 20 lat prowadzi rekrutacje na różne stanowiska, w tym menedżerskie. Wspiera również osoby indywidualne w budowaniu kariery i poszukiwaniu pracy. Specjalizuje się we wsparciu menedżerów w obszarze zarządzania ludźmi, w tym w sytuacji konfliktu i kryzysu. Propagatorka coachingowych metod zarządzania i budowania samomotywacji.

Strona WWW: www.develohr.pl

Facebook: https://www.facebook.com/develohrAldonaPolniak/

Punkt widzenia pracodawcy

Joanna Gacek-Sroka: Mówiąc o rekrutacji, uśmiecham się. Uśmiecham się dlatego, że w ostatnim czasie zgłasza się do nas bardzo dużo osób w sprawie pracy. Dzięki social mediom widzą oni PROPS jako miejsce, które jest idealnym źródłem rozwinięcia skrzydeł. I tak też jest. Zauważyłam, że ludzie przestają pisać formalne maile. Mamy bardzo dużo zgłoszeń w stylu: „Cześć! Nie mogę znaleźć ostatnio żadnej pracy, a widzę, że u Was fajna atmosfera. Potrzebujecie kogoś?”. I gdy czytam takie coś, zatrudniając 16 osób, zastanawiam się: Kogo byśmy mieli potrzebować i dlaczego właśnie Ty jesteś idealna/idealny na to miejsce. Ludzie bardzo często w naszym przypadku opisują swoje historie, rozstania, dylematy. Jako człowiek mówię: „OK, przykro mi”, jednak jako pracodawca pytam: „OK, ale co możesz wnieść do naszej firmy?”. W PROPS rekrutacje wyglądają dość niesztampowo. Na rozmowie zawsze jest kilka osób z zespołu, by wspólnie ocenić, czy z osobą rekrutowaną będą mieli tzw. chemię.

U nas jest to bardzo ważne. Do pracy przyjmujemy zazwyczaj osoby, które zrobią coś więcej niż: „W załączniku moje CV, dziękuję”. Nie popełniaj tego błędu. Mówi się, że teraz trwa rynek pracownika. Może i tak, ale nie u nas. Dziennie otrzymujemy kilkanaście zgłoszeń do pracy. Mamy w kim wybierać. I to od osoby chcącej u nas pracować zależy, czy się o to postara.

Ostatnio jedna z naszych dziewczyn (Patrycja) wysłała nam odręcznie pisany list, dlaczego chciałaby u nas pracować. Rozpisała to graficznie na swoje marzenia i napisała, co dokładnie może się u nas zmienić, gdy ją zatrudnimy. Bardzo zwracam uwagę na kulturę osobistą, radzenie sobie w sytuacjach kryzysowych, a takie też przygotowujemy na rekrutacje. Uważam, że dobrze zrekrutowana osoba może podnieść nas o stopień wyżej.

Podsumowując: Czytamy zgłoszenia tylko tych osób, które zrobią coś więcej, niż tylko udostępnią swoje wykształcenie. W rozmowie uczestniczy kilku członków zespołu. Rozpatrujemy sytuacje kryzysowe, które odgrywamy na rekrutacji. Dzięki temu mam wspaniały zespół, który rozwija naszą firmę w szalonym tempie.

Joanna Gacek-Sroka – właścicielka marki PROPS, o której społeczności pisze już wielu. Szyje i projektuje torebki, które kochają kobiety. Jej marka, to nie tylko produkty, ale również wiara w drugiego człowieka. Od samego początku, do każdego z jej produktów, dokłada odręcznie pisaną kartkę z dobrym słowem. Lubi dzielić się pozytywną energią i wspierać inne kobiety w ich podbojach biznesowych. Prowadzi również grupę Ona i On w biznesie. Prywatnie – spełniona kobieta, żona i mama.

Strona WWWwww.props.com.pl 

Facebook: www.facebook.com/PROPSpl/

Warto korzystać z pomocy specjalistów

Izabella Czuba: Od lat nie szukałam nowej pracy i przyznam, że w 2020 roku zweryfikowałam większość swoich poglądów na ten temat. Moim błędnym założeniem było to, że pierwszą osobą, która będzie czytać moje CV, będzie na pewno człowiek albo że w ogóle trafi w ręce jakiegoś pracownika HR. Tymczasem znaczna część CV na wstępie jest analizowana przez systemy, które dodatkowo nie są kompatybilne z życiorysami otrzymanymi mailem. Więc jeśli przesyłasz swoje CV w formie PDF, jak ja to robiłam, to wiedz, że około 90% używanych systemów nie będzie w stanie go odczytać! Po kilku tygodniach takiego wysyłania CV, moje poczucie wartości i motywacja do zmiany szykowała się już do skoku na bungee w kierunku ponurego doła i poczucia, że nikt mnie nie chce zatrudnić.

Całe szczęście są od tego specjaliści. Po kilku rozmowach z ekspertem od pisania CV, szukania pracy i setkach poprawek, miałam w końcu profesjonalnie zaktualizowany profil na LinkedIn oraz kilka wersji CV gotowych do wysłania w świat. Stworzyłam także opis nowego pracodawcy i oczekiwania pod względem kultury pracy, stylu zarządzania i ważnych dla mnie kwestii. Zależało mi na kontrakcie i po tym, jak rozłożył mnie na zdrowotne łopatki rok 2020, pracy 100% zdalnej.

Nawiązałam kontakt chyba z setką headhunterów i szefów szukających ludzi do pracy. Najbardziej sprawdziło się szukanie pracy przez LinkedIn, wyszukiwanie kontaktów do osób z firm, z którymi chciałam pracować, i kontaktowanie się z nimi bezpośrednio. W tym samym czasie prowadziłam coaching kariery dla kobiet szukających pracy i zmieniających branżę z jedną z fundacji wspierających przebranżowienie na IT. Każda z nas, gdy kolejna firma wybierała innego kandydata, a telefon milczał, miała spadki formy. Dlatego ważne jest wsparcie i zrozumienie bliskich oraz codzienny wysiłek nad utrzymaniem pozytywnego podejścia i unikania czarnowidztwa. Bo właśnie tego pozytywnego nastawienia i życzliwości bardzo wtedy potrzeba.

Izabella Czuba – Menadżer zarządzania projektami i ryzykiem w branży finansowej. Certyfikowany trener oraz konsultant rozwoju osobistego i mindfulness. Autorka szkoleń w obszarze kompetencji specjalistycznych, a także doskonalenia umiejętności psychospołecznych i kursów dla kobiet. Prowadzi warsztaty wspierające rozwój osobisty, dojrzałość mentalną w oparciu o doświadczenia z korporacji oraz nauki, a także praktykę zdobywaną u buddyjskich nauczycieli. Prywatnie joginka w szczęśliwym związku, miłośniczka lasu i wędrówek górskich, pasjonatka gotowania i włoskiej kuchni.

Strona WWWwww.strefaumyslu.com

Facebookhttps://www.facebook.com/IzabellaCzuba.lifecoaching

Kultura poszukiwania pracy się zmienia

Marta Gargas: Sytuacja na rynku pracy jest bardzo trudna, zarówno dla pracodawców, jak i pracowników. Zmieniła się kultura zatrudniania pracowników, ale również kultura poszukiwania pracy. COVID-19 stał się przyczyną wielu psychologicznych aspektów znalezienia zatrudnienia. Pojawił się niepokój o przyszłość, zmęczenie obecnym stanem rzeczy i frustracja wobec braku poprawy sytuacji. Nasze życie stało się bardziej stresujące i znacznie mniej uporządkowane. Wystąpił strach, stres, znużenie, niechęć do działania, brak motywacji. Brak doświadczeń z modelem pracy zdalnej spowodował pojawienie się silnych negatywnych emocji. U tysięcy pracowników i menedżerów ujawnił się lęk o dalszy byt. Pracodawcy, myśląc perspektywicznie o powrocie do „normalności”, robili wszystko, by utrzymać obecny stan zatrudnienia. Nie zawsze było to jednak możliwe. Pracownicy, którzy pomimo starań pracodawców o utrzymanie stanu zatrudnienia, stracili pracę poprzez zamknięcie działów, np. obsługi bezpośredniej klienta, czy po bankructwie firmy trafili na rynek bezrobotnych.

W momencie poszukiwania pracy potencjalni pracownicy przejawiają dosyć bezpośrednie traktowanie swoich pracodawców. Wynika to najprawdopodobniej z sytuacji stresowej oraz faktu, że na rynek pracy trafiają coraz młodsze pokolenia, których specyfika szukania pracy jest jasno skonkretyzowana. Używają bezpośrednich zwrotów do pracodawcy, czasem nawet mówią na „Ty”, bezpośrednio pytają o wysokość zarobków oraz benefity. Zdecydowanie możemy to tłumaczyć pandemią, ale również faktem, iż czy tego chcemy, czy nie, kultura poszukiwania pracy się zmienia. Pracownicy mają dziś wymagania, które jeśli nie zostaną spełnione, rezygnują ze starania się o pracę. Wpływ strachu, stresu ma tu ogromne znaczenie. Reakcje potencjalnych pracowników są różne.

Czasami zahaczają o działania paniczne i chaotyczne reakcje, przez które w konsekwencji szukający zatrudnienia popełniają masę błędów: są natrętni, nastawieni na konkretne rozwiązania, nie szukają kompromisów, załączają złą wersję CV, wysyłają maila hurtowo, zamiast do każdego z osobna, publicznie informują na LinkedIn, że szukają pracy, co nie jest dobrze postrzegane przez rekrutujących. Co zatem robić, szukając pracy i poszukując pracowników?

Bądźmy wyrozumiali dla siebie nawzajem. Sytuacja nie jest łatwa dla nikogo. Im więcej trudu, zrozumienia oraz uprzejmości i kultury włożymy w nasze starania, tym szybciej i przyjemniej przebiegnie cały proces rekrutacji. Możemy negocjować, dochodzić do porozumienia, czy nawet upierać się przy własnych chęciach, ale róbmy to z kulturą i poszanowaniem drugiego człowieka. W tych trudnych czasach pandemii wzajemne wsparcie, zrozumienie i szacunek dla drugiego człowieka, to podstawy pozytywnego rozwiązania wielu spraw. W tym także tych rekrutacyjnych.

Fot. Joanna Zasada

Marta Gargas – certyfikowany trener mentalny i licencjonowany trener Structogram Polska. Jest prelegentką na wielu konferencjach. Wystąpiła na jednej scenie z Mistrzem Świata – Jakubem B. Bączkiem w jego flagowym warsztacie: „Roadshow. Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia”. Od 2013 roku prowadzi własną firmę szkoleniową. Jest też autorką kalendarza #BiznesMama oraz książki: „#BiznesMama. Biznes urodzony w domu”. Jest wsparciem mentalnym dla biznesu, sportu oraz rodzin. Wierzy, że małymi krokami można osiągnąć duży sukces. Prywatnie mama 3 synów i 2 psów.

Strona WWW: www.martagargas.pl

Facebook: https://www.facebook.com/martagargastrener

Autor tekstu: Ewelina Salwuk-Marko

Share

Podziel się swoją opinią

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koniecznie przeczytaj!
Wieczorne oczyszczanie skóry i wklepywanie kremu czy serum przed snem…