Obustronna mastektomia i rekonstrukcja piersi dla kobiet obciążonych genetycznie (na NFZ!). Czy jesteś jedną z nich?

Obustronna mastektomia

Niedawno media obiegła elektryzująca informacja, o długo wyczekiwanym podpisie Ministerstwa Zdrowia, na rozporządzeniu dotyczącym refundacji profilaktycznej mastektomii. Szacuje się, że jest to świetna wiadomość dla około 100 tysięcy Polek – choć nie wszystkie o tym wiedzą. Jak sprawdzić, czy jesteś jedną z nich i czy usunięcie piersi oraz założenie implantów skutecznie chroni przed rakiem?

Angelina Jolie – kobieta, która „to wszystko” rozpoczęła

W 2013 roku zarówno serwisy plotkarskie, jak i serwisy informacyjne podały informację o zabiegu usunięcia piersi i wszczepienia implantów, któremu poddała się aktorka Angelina Jolie. Motywem działania gwiazdy była chęć uchronienia się przed rakiem, który po 10 latach walki odebrał jej matkę. Wtedy też wiele kobiet po raz pierwszy usłyszało o genach, które znacznie zwiększają ryzyko nowotworu.

„Rakowe geny”, czyli BRCA1 lub BRCA2

Słynne już „rakowe” geny to – uściślając, mutacje w genach BRCA1 oraz BRCA2, znacznie zwiększające ryzyko zachorowania na złośliwy nowotwór piersi lub jajnika. Jak bardzo? Według statystyk istnieje nawet 80-90%, że nosicielka danej mutacji zachoruje. I chociaż specjaliści podkreślają, że to nie jest wyrok, trudno oprzeć się takiemu wrażeniu.

O refundację profilaktycznej mastektomii wraz z rekonstrukcją bardzo długo walczyło środowisko lekarzy, dzisiaj stało się to faktem. Być może i ty jesteś kobietą, dla której ta informacja powinna być bardzo ważna. Jak zatem dowiedzieć się, czy w istocie tak jest?

Pierwsze kroki – do genetyka

Wiele kobiet zdaje sobie sprawę z tego, że mogą być nosicielkami wadliwego genu. Wiedzą, bo chorowały ich matki, siostry czy babcie, a czasami dwie kobiety z rodziny. Jeżeli zatem taki nowotwór pojawiał się u kobiet i w twojej rodzinie – udaj się do genetyka i poproś o zlecenie odpowiednich badań.

Jednocześnie warto wiedzieć, że nie każdy specjalista uważa profilaktyczną mastektomię za coś sensownego, o czym najlepiej świadczy przypadek Agnieszki:

Na nowotwór zachorowała siostra mojej mamy oraz jej mama, czyli moja babcia. Moja mama zmarła w młodym wieku, więc nie wiadomo, czy złośliwy rak nie pojawiłby się i u niej. Zarówno moja ciocia, jak i moja babcia walczą o życie od czterech lat. To nie jest takie „ot, przedłużenie życia”. To chemia, nawroty, fatalne samopoczucie. Niemal non stop. To życie na pół gwizdka. Dodam, że moja ciocia ma obecnie przerzuty do mózgu. Kiedy więc usłyszałam o możliwości profilaktycznej mastektomii i udałam się do genetyka, prosząc o zlecenie badań. To niewiarygodne, ale usłyszałam, że „wstępnie do pójdzie pani na USG, a te badania… zobaczymy. Jeśli cierpi pani na jakąś cancerofobię, to może wystawię”. Byłam tak wstrząśnięta, że wyszłam niemal bez słowa. Zmieniłam genetyka – drugi bez najmniejszego problemu wystawił mi skierowanie, życząc mi powodzenia i trafnej decyzji, za którą uważał usunięcie piersi – wyjaśnia Agnieszka.

Kiedy trafisz na dobrego genetyka i po przeprowadzeniu badań okaże się, że rzeczywiście cierpisz na mutację wspomnianych genów, możesz już udać się do lekarza po dalsze wskazówki dotyczące poddania się operacji.

Operacja to ból, ryzyko i skutki uboczne. Czy warto się jej poddać?

Profilaktyczna mastektomia nie gwarantuje, że dana kobieta nie zachoruje na złośliwy nowotwór piersi, ale zmniejsza to ryzyko o 90%. Warto tutaj wyjaśnić, że prawdopodobieństwo zachorowania u kobiety nienoszącej zmutowanego genu wynosi około 12%. Oznacza to, że kobieta z wadliwym genem, ale po profilaktycznej mastektomii, ma większe szanse na uniknięcie raka niż jej koleżanka bez mutacji genowych.

Mimo to decyzja o tak poważnej operacji nie jest prosta i powinna zostać podjęta po licznych rozmowach z rodziną, konsultacji z lekarzem oraz własnych przemyśleniach. Warto jednak przy tym ciągle mieć na uwadze, że 80%-we ryzyko to bardzo, bardzo dużo. 

_____________REKLAMA __________ fotograf ślubny kraków

Komentarze

komentarze

PODZIEL SIĘ