10 najfajniejszych filmów wszech czasów

Przedstawiamy najciekawsze propozycje z listy „30 Coolest Films Ever” wg Shortlist Magazine. Co sprawia, że od niektórych produkcji nie możemy oderwać wzroku i powracamy do nich po latach? Co decyduje o tym, że dany film jest fajny? Shortlist Magazine postanowił ukazać nam zestawienie filmów, które możemy zaliczyć do tych „najfajniejszych”. Pragniemy przedstawić wam najciekawsze z nich.

 

„Buntownik bez powodu” (1955 r.)

Słynny film w reżyserii Nicholasa Raya z 1955 roku z niezapomnianą rolą Jamesa Deana oraz Natalie Wood na stałe wpisał się do kanonu pozycji, które trzeba zobaczyć. Film opowiada o młodym chłopaku z bogatego domu, wychowywanym przez oschłych, surowych rodziców, któremu doskwiera samotność oraz niezrozumienie. Szukając upragnionej wolności popada w problemy alkoholowe oraz konflikty z prawem, a następnie zakochuje się w członkini niebezpiecznego młodocianego gangu. Kultowy wizerunek „młodego gniewnego” Jamesa Deana w białym t-shircie, dżinsach i czerwonej kurtce, bożyszcza ówczesnych nastolatek, spowodował, że stał się on symbolem nastoletniego buntu. Dean, zmarły młodo jeszcze przed premierą, za swą niesamowitą kreację otrzymał status ikony Hollywood, a jego tragiczna śmierć spowodowała owianie produkcji legendą. Jakby nie patrzeć, piękne widoki na Los Angeles, Kalifornię i Florydę, odpowiednio dobrana muzyka oraz pościgi samochodowe w światku „pięknych, młodych, niebezpiecznych” to przepis na film doskonały.

Buntownik bez powodu

„Zawrót głowy” (1958r.)

James Stuart wciela się w rolę cierpiącego na lęk wysokości detektywa, który śledzi żonę przyjaciela ze skłonnościami samobójczymi. Podczas gdy ta próbuje wskoczyć do zatoki San Francisco, główny bohater ratuje ją i właśnie wtedy uświadamia sobie, że łączy ich głębokie uczucie. Słynny thriller psychologiczny mistrza grozy Hitchcocka zachwyca do dziś, nie tylko ze względu na intrygującą fabułę, ale też jego oprawę. Znakomite nowatorskie ujęcia, montaż, niezwykła sceneria San Francisco i piękne stroje sprawiają, że przygoda z filmem jest wysokim przeżyciem estetycznym. Tajemnicze postacie i niepokojąca atmosfera dodają produkcji smaku i nie pozwalają ani na moment oderwać wzroku od ekranu. Niezapomniana kreacja Kim Novak jako zabójczej blond piękności to dodatkowy atut filmu, szczególnie dla licznych wielbicieli łamaczki męskich serc. Największym jednak plusem jest ponadczasowość dzieła, które było fajne, jest fajne i będzie fajne, niezależnie od upływu lat.

Zawrót głowy

„Powiększenie” (1966 r.)

Porywająca historia bogatego i snobistycznego fotografa mody, który pewnego dnia robi zdjęcia niewinnej parze kochanków w parku, po czym odkrywa, że w rzeczywistości są one dowodem popełnienia okrutnej zbrodni. Akcja filmu rozgrywa się w sercu Anglii, w szalonym, „swingującym” Londynie lat 60., ówczesnej stolicy kontrkultury i pop-artu. Możemy w pełni podziwiać obraz wysp tamtych lat, ponieważ reżyser umieścił w swym filmie gwiazdy rocka – zespół The Yardbirds, a także brytyjskie gwiazdy popkultury m.in. Peggy Moffit czy Verushkę von Lehndorff. Odwzorowany został styl życia ówczesnych yuppies – bohaterowie młodzi, bogaci i znudzeni życiem oddają się rozrywce, narkotycznym transom i niezobowiązującym relacjom towarzyskim. Towarzysząca temu piękna sceneria serca Londynu, doskonałe kreacje – moda w stylu modsów oraz muzyka powodują, że do tego filmu zawsze chce się wracać.

Powiększenie

 

 „Easy Rider” (1969 r.)

Dwóch hippisów na motocyklach wyrusza w podróż do Nowego Orleanu za pieniądze ze sprzedaży nielegalnych substancji sprowadzonych z Meksyku. Podczas podróży spotykają nowych towarzyszy m.in. zagubionego prawnika (Jack Nicholson). Cały czas biorą narkotyki i flirtują z przypadkowo napotkanymi kobietami, niejednokrotnie wpadając w tarapaty. Podczas seansu możemy podziwiać przepiękne krajobrazy Ameryki, niezapomniane utwory rockowe z lat 60. oraz pożądane wówczas modele kultowych motocykli. Na uwagę zasługują doskonałe improwizacje aktorskie, np. scena z Jackiem Nicholsonem przy ognisku czy groteskowe sceny z transów narkotycznych. Podróż motocyklami przez Amerykę, okraszona doskonałą muzyką rockową powoduje, że widz na własnej skórze czuje wolność i wiatr we włosach.

Easy Rider

„Mechaniczna pomarańcza” (1971 r.)

Zdemoralizowany chuligan, miłośnik muzyki Beethovena, przewodzący swojemu gangu w futurystycznym Londynie spędza noce na braniu niedozwolonych substancji i napadaniu na niewinnych ludzi. W końcu zostaje złapany na gorącym uczynku i trafia do więzienia, gdzie otrzymuje ultimatum – zostanie zwolniony, jeśli poda się terapii psychiatrycznej. Główny bohater przystaje na to i po okrutnym praniu mózgu staje się porządnym obywatelem. Film był nowatorską i kontrowersyjną produkcją, która przez pewien czas była w kinach zakazana. Zakazany owoc stał się bardziej pożądany, odniósł sukces i wielki rozgłos. Nikogo to nie dziwi – w dziele Kubricka wrażenie robią przepiękne symetryczne ujęcia z doskonale dopasowaną muzyką Beethovena, świetne dialogi w oryginalnym slangu bohaterów oraz rewelacyjna gra aktorska (Malcolm Mcdowell). Mnogość ukrytych symboli, tricki reżyserskie i przewrotna puenta filmu zaskakują. Wszystko to składa się na niebezpiecznie piękny, hipnotyzujący seans przemocy, ukazany z dozą drwiny i pouczenia.

Mechaniczna pomarańcza

 „Ulice nędzy” (1973 r.)

Jedno z pierwszych dzieł mistrza kina Scorsese, które zdobyło taki rozgłos w latach 70.

Film przedstawia autobiograficzną historię młodości reżysera, jest więc jego pierwszym tak osobistym filmem. Opowiada o perypetiach nowojorskiej „młodej” mafii. Dorosłe dzieci sycylijskich i neapolitańskich mafiozów włóczą się po ulicach miasta, doskonale bawiąc się i przysparzając sobie nowych kłopotów. Znakomita obsada aktorska to początek współpracy reżysera z wielkimi aktorami – Robertem De Niro, Harleyem Kitlem czy Amy Robinson, którzy kontynuowali swoje kariery bądź jako aktorzy, bądź jako producenci. Rewelacyjne dialogi, które są fajne w najściślejszej definicji tego słowa, są perełką filmu; w późniejszym okresie twórczości stały się znakiem rozpoznawczym dzieł Scorsese. Świetna muzyka dopływająca już na początku z intra (Ronettes – „Be my baby”) oraz zaskakujące zwroty akcji powodują, że film ma lekki, przyjemny klimat i jest wart polecenia każdemu. Polecamy również „Chłopcy z ferajny” Scorsese, który utrzymany jest w podobnym klimacie.

Ulice nędzy

 „Uczniowska balanga” (1993 r.)

Film Richarda Linklatera z 1993 r. opowiada o obrazie amerykańskiej młodzieży lat 70. ubiegłego wieku. Jest to opowieść o środowisku młodzieżowym w okresie wolnej miłości, dzieci kwiatów i dobrego rocka. Absolwenci szkoły średniej planują zrobić wielką imprezę na zakończenie roku szkolnego i uczczenie wakacji. Zostaje ona jednak niespodziewanie odwołana i całe towarzystwo rozprasza się, próbując wykorzystać czas w różnych miejscach, bezcelowo jeżdżąc po mieście bądź łapiąc się różnych rozrywek. Wynika z tego seria zabawnych historii oraz szalonych przygód. Na uwagę zasługuje świetna stylizacja środowiska na lata 70. oraz charakterystyczny ubiór bohaterów – dżinsowe dzwony, wzory w kwiaty i kolorowe stroje, które nadają całości klimatu. W filmie swój debiut miało wielu znanych obecnie aktorów, którzy stawiali wówczas swe pierwsze kroki w branży filmowej. Film idealny do obejrzenia na poprawę humoru w ponury jesienny wieczór.

Uczniowska balanga

„Pulp fiction” (1995 r.)

Kultowy film Quentina Tarantino z 1995 roku to mocna dawka adrenaliny i czarnego humoru. Dwaj mordercy na zlecenie, Jules i Vincent, otrzymują zadanie, by znaleźć walizkę szefa mafii i odzyskać ją z rąk rabusiów. Vincent dodatkowo otrzymuje niespodziewane polecenie zaopiekowania się nieobliczalną żoną gangstera. Wynika z tego seria niezręcznych sytuacji. Jest to produkcja, w której wszystko jest fajne. Począwszy od kultowych dialogów pełnych specyficznego tarantinowskiego humoru przez świetny soundtrack – Dick Dale „Misirlou” z 1962 r., czy Urge Overkill „Girl, you’ll be a woman soon” na aktorach pierwszej klasy kończąc: Uma Thurman, John Travolta, Samuel L. Jackson. Scena pijanego tańca Mii i Vincenta, monolog Jacksona czy sceny z teczką przeszły już do historii, a z każdym kolejnym obejrzeniem można odkrywać je na nowo. To film, który się kocha lub nienawidzi, ale na pewno nie można się przy nim nudzić.

Pulp fiction

„Podziemny krąg” (1999 r.)

Pracownik korporacji cierpi na bezsenność i w celu jej uleczenia uczęszcza na spotkania terapeutyczne ludzi śmiertelnie chorych. Poznaje na nich intrygującą Marlę, która również udaje. W tym samym czasie spotyka Jacka – faceta, który ma wszystko to, czemu brakuje jemu samemu. Obaj bohaterowie, znudzeni rutyną i wyścigiem szczurów, zakładają anarchistyczny klub, w którym odbywają się walki na gołe pięści. Edward Norton i Brad Pitt w znakomitych rolach spragnionych adrenaliny buntowników oraz Helena Carter jako tajemnicza oszustka natychmiast zdobywają serce widza. Są uosobieniem tego, co fajne. Wiele unikalnych tekstów z filmu jest obecnie często przywoływanych w mediach społecznościowych, dzięki czemu widać jak mocno problemy, które są w nim poruszane wpłynęły na przemyślenia widzów. Ponadto wartka akcja, nieprawdopodobne jej zwroty, fajna muzyka („Pixies”), a także smaczki reżyserskie w postaci m.in. przekazów podprogowych czy ukrytych symboli w klatkach filmu powodują, że dzieło Finchera nie pozwala o sobie zapomnieć.

Podziemny krąg

„Control” (2007 r.)

Film opowiada o życiu Iana Curtisa, wokalisty legendarnego zespołu Joy Division. W filmie pokazane jest kilka lat z życia piosenkarza, od czasów liceum po jego samobójczą śmierć w dzień przed amerykańskim tournée zespołu. Utalentowany chłopak przestaje radzić sobie z życiem rodzinnym, chorobą, rosnącą sławą oraz kochanką na boku. Jednocześnie staje się prekursorem post-punku, który na zawsze odmienia oblicze muzyki rockowej. Film utrzymany w klasycznych barwach bieli i czerni to przede wszystkim film okraszony świetną muzyką. Nie zabrakło w nim najsłynniejszych utworów zespołu, takich jak „She lost control”, czy „Love will tear us apart”. Sam Riley bezbłędnie wcielił się w rolę zmarłego piosenkarza i równie doskonale ponownie wykreował jego dzieła. Pozycja równie dobrze spodoba się fanom zespołu, jak i każdemu, kto chce poznać jego historię.

Control

Monika Ostrowska

_____________REKLAMA __________ fotograf ślubny kraków

Komentarze

komentarze

PODZIEL SIĘ