Wywiad – BezAle

Moda nie musi być nudna i sztywna. Moda to także komfort i wygoda. Marka BezAle to połączenie doświadczenia matki i inspiracji córki, które tworzą unikalne projekty. Moda w ich życiu, obecna jest od zawsze. Przełom nastąpił w maju, kiedy córka Sandra powiedziała do mamy- teraz albo nigdy! Jednak zawsze pojawiło się jakieś „ale” i to „ale” stało się rzeczywistością. O tym jak uwielbiają wygodne i proste formy. Zarówno w modzie jak i we wszystkim co ich otacza, i jak udaje im się pogodzić pracę z rodziną, dowiecie się z poniższego wywiadu z autorkami marki BezAle

BezAle na Facebooku

www.bezale.shwrm.com

Jak zaczęła się Wasza przygoda z BezAle i skąd pomysł na taką nazwę ?

Moda w naszym życiu obecna jest, można powiedzieć, od zawsze. Moja mama już w latach 90’tych miała swój pierwszy sklep odzieżowy, w którym można było dostać modele jej autorstwa. Wyczucie stylu i determinacja pozwoliła spełnić, wtedy jej największe marzenie- zorganizowała pokaz własnej kolekcji. I można powiedzieć, tak już zostało. Prowadziła w swoim życiu wiele działalności, ale to właśnie to, co jest jej największą pasją, było także sposobem na życie. Jeśli chodzi o mnie to nie mogłam, chociaż próbowałam(uśmiech) pójść inną drogą, jak tylko tą którą znam od czasów wczesnego dzieciństwa.

1450743_704015649610939_943110148_n

Wracając do początków BezAle, to pomysł na stworzenie własnej marki rodził się w naszych głowach od bardzo dawna, jednak rozmowy o tym w rodzinnym gronie trwały od końca zeszłego roku. Przełom nastąpił w maju, kiedy powiedziałam do mamy- teraz albo nigdy!

Z nazwą nie było większego problemu. To była pierwsza opcja jaka pojawiła się w mojej głowie- człowiek zawsze w życiu boi się podejmować ryzyko, zawsze znajduje jakieś „ale”, co spowalnia lub powoduje rezygnację z realizacji marzeń. Moja mama również uważała, że w jej wieku już jest za późno na rozwijanie pasji. Przypominając sobie także dziesiątki naszych klientek (prowadziłyśmy kilka butików), również te z okresu dzieciństwa, pamiętam jak stojąc przed lustrem zawsze znajdowały i niekiedy wciąż znajdują, w sobie jakieś „ale”…

Ty jesteś w życiu optymistką ?

Staram się i dlatego nazwa nie mogła być inna jak tylko, BezAle (uśmiech). Uważam, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno, nieistotny jest wiek i dotychczasowe koleje losu. Liczy się tu i teraz. Tak samo uważam, że nie ma nieatrakcyjnych i niezgrabnych kobiet.  Powinno się tylko odpowiednio podkreślić atuty, a ukryć mankamenty i wtedy właśnie pozbywamy się zbędnego „ale”.

bezale-top-fb

Właśnie, Wasze projekty to w większości luźne, casualowe fasony w stonowanych kolorach. Czy również, to jest Wasz codzienny styl ?

Naturalnie! Uwielbiamy wygodne i proste formy. Zarówno w modzie jak i we wszystkim co nas otacza, cenimy sobie minimalizm. Tworzymy takie projekty, które same chcemy nosić.  Poprzez to co robimy wyrażamy siebie i nasz styl. Proste, ale zarazem oryginalne formy, stonowana kolorystyka to jest właśnie to co króluje w naszych szafach i we wszystkim czym się otaczamy.

Czy przy pracy nad projektami zdarzają Wam się jakieś różnice zdań, z uwagi na różnicę wieku i na to, że jesteście mamą i córką ?

Oj tak. Chyba jak w każdej dziedzinie życia (uśmiech). Ja oczywiście przedstawiam swoje wizje co do pewnych  elementów wykończenia czy fasonu, jednak to mama gra w naszym duecie pierwsze skrzypce. Ma bardzo duże doświadczenie, a przy tym (i chyba przede wszystkim) niesamowite wyczucie smaku i stylu. Różnica zdań wynikająca często z różnicy wieku jest poniekąd dobrym zjawiskiem, bo dzięki temu wspólnie tworzymy finalny wzór i nie będzie on uznany za skończony dopóki będzie, u którejś z nas, jakieś „ale”.

To co mogliśmy podziwiać na wybiegu podczas Waszego wybiegowego debiutu na Wrocław Fashion Meeting, to projekty wykonane głównie z bawełny. Czy to również będzie wyróżniać Waszą wiosenno-letnią kolekcję ?

Jako BezAle działamy od sierpnia tego roku i to co mogliśmy oglądać na wybiegu to nasza pierwsza i bieżąca kolekcja. Fakt, opiera się ona głównie na bawełnianej dzianinie i elementach skórzanych. Jak już wspomniałam, cenimy sobie wygodę i  dlatego w tej kolekcji postawiłyśmy głównie na najlepszej jakości bawełnę. Jeśli chodzi o nową, wiosenno-letnią kolekcję, to pierwsze wzory opuszczają już szwalnię. Nie chcę na ten moment zdradzać szczegółów, jednak to co mogę na ten moment powiedzieć, to to, że oprócz bawełny pojawią się inne materiały, w różnych kombinacjach co nada im wyjątkowego charakteru.

bez ale2

Kim są Wasze klientki ? Do kogo kierujecie swoje projekty ?

W projektach BezAle można spotkać zarówno młode, jak i dojrzałe kobiety-  nie ograniczamy się do żadnego progu wiekowego. Nasze klientki to kobiety podobne do nas- aktywne, żyjące w biegu, które poprzez styl  wyrażają własną osobowość. Nie jest naszą ambicją ubieranie wszystkich. Mamy swój określony styl, który może, lecz nie musi podobać się każdemu. Dla nas ważne jest, że grono naszych klientek sukcesywnie się powiększa, a towarzyszące temu bezpośrednie rozmowy, czy miłe wiadomości po otrzymaniu przesyłki, to dla nas największe wyróżnienie.

Do pierwszej sesji wizerunkowej zaprosiłyście do współpracy Anię Piszczałkę. Czy planujecie kolejne wspólne sesje?

Ania to niesamowicie profesjonalna modelka, a zarazem ciepła i życzliwa osoba prywatnie. Współpraca z nią to czysta przyjemność. Znakomicie prezentowała charakter kolekcji, a cała sesja odbywała się w naturalnym klimacie. Zdjęcia, można powiedzieć, powstawały samoistnie-z ograniczeniem do minimum wszelkich wskazówek, bo po prostu było to zbędne.  Jeśli chodzi o dalszą współpracę, to jeśli tylko Ania wyrazi chęć, to oczywiście bardzo chętnie widziałybyśmy ją w kolejnych projektach- nie tylko ze względu na jej profesjonalizm i niebanalną urodę, ale także dlatego, że ma w sobie niesamowicie dobrą energię i coraz rzadziej spotykaną wrażliwość.

bez ale

Jakie macie plany na przyszłość i czego byście sobie życzyły?

W najbliższym czasie uruchamiamy nasz sklep internetowy. W niedalekich planach mamy także zamiar zaprezentować się poza granicami kraju. Rozpoczynamy 5 miesiąc działalności, więc jedyne czego głośno możemy sobie życzyć na tym etapie, to dalszego owocnego rozwoju i aby BezAle skradło jeszcze nie jedno serce.

 

 Z Sandrą Skrzypczak z BezAle rozmawiała Ewelina Salwuk-Marko

 

 

#kapitalnebabki
Share