Co najbardziej zaskakuje kobiety po wykonaniu badania FRIS?

Spędzamy lata na próbach dopasowania się do cudzych szablonów. Próbujemy być perfekcyjnie zorganizowane, choć nasza głowa aż kipi od pomysłów. Kiedy jednak w ręce kobiet trafia raport z badania metodologią FRIS®, wiele z nich przeżywa prawdziwe olśnienie. Nagle okazuje się, że cechy, które dotychczas uważały za swoje „wady”, to w rzeczywistości ich najcenniejsze supermoce. Aleksandra Gładysz, psycholog, szkoleniowiec biznesowy i certyfikowany trener FRIS® opowiada o tym co najbardziej zaskakuje kobiety zaraz po wykonaniu badania FRIS®.
Czy wyniki częściej zaskakują czy potwierdzają wcześniejsze przekonania o sobie?
W mojej codziennej pracy obserwuję miks obydwu tych reakcji, ponieważ część osób podświadomie czuje, jakie są ich najsilniejsze kompetencje, ale często brakuje im odpowiednich słów, by to precyzyjnie nazwać. Moment, w którym czytają swój raport FRIS® przynosi im przede wszystkim ogromną ulgę oraz wewnętrzne poczucie, że wreszcie ktoś czarno na białym potwierdził, że z ich sposobem patrzenia na świat wszystko jest w porządku. Największe zaskoczenie pojawia się jednak w obszarach, które dotychczas te osoby uważały za swoje wady lub uciążliwy nawyk.
Nagle odkrywają, że ta ich przysłowiowa drobiazgowość albo wieczne generowanie nowych pomysłów to nie „błąd systemu”, ale w pełni naturalny talent, którym po prostu trzeba nauczyć się mądrze zarządzać.
Czy kobiety odkrywają w badaniu swoje mocne strony, których wcześniej nie doceniały?
Tak, i dzieje się to właściwie podczas każdej sesji rozwojowej. Jako kobiety mamy ogromną tendencję do umniejszania własnych zasług i wpadania w pułapkę syndromu oszusta. Wszystko to, co przychodzi nam z lekkością i naturalnością, niezależnie od tego, czy jest to błyskawiczne układanie struktur z chaosu, czy niezwykła empatia w relacjach, uznajemy za coś oczywistego i wydaje nam się, że przecież każdy tak potrafi. Celowo podczas konsultacji robię jedno ćwiczenie, które ma na celu odczarowanie tego myślenia. Nigdy nie czytam podczas spotkania całego raportu, ale jest jedna konkretna strona, którą każda moja klientka czyta na żywo, ponieważ są tam wypisane kompetencje przypisane tylko i wyłącznie jej dominującemu stylowi myślenia.
Bardzo często wydaje nam się, że skoro nie uczyliśmy się danych rzeczy na żadnych kursach i nie musieliśmy nad nimi ciężko pracować, to są one czymś naturalnym dla każdego człowieka. I tak właśnie nie jest. Dopiero zderzenie z obiektywnym badaniem uświadamia kobietom, że to, co dla nich jest naturalne i bezwysiłkowe, od innych wymaga ogromnych pokładów energii.
To odkrycie pozwala im w końcu spojrzeć na siebie z prawdziwym docenieniem i zacząć budować stabilną pewność siebie opartą na faktach, a nie na wiecznym porównywaniu się z resztą świata.
Czy istnieje jakiś konkretny „mit kobiecości”, który badanie FRIS® najskuteczniej obala w oczach klientek?
Zdecydowanie jest to ten głęboko zakorzeniony, czyli mit kobiety idealnie wielozadaniowej, która potrafi bez wysiłku łączyć kropki, dbać o doskonałe relacje, łagodzić konflikty i opierać całe swoje życie wyłącznie na empatii i intuicji. Badanie FRIS® fantastycznie i bezlitośnie obala te społeczne oczekiwania, pokazując moim klientkom, że na świecie jest całe mnóstwo kobiet o umysłach strategów, analityków czy zawodników, dla których naturalnym priorytetem są twarde dane, logiczne wnioski i konkretne rezultaty, a nie warstwa emocjonalna. Dla wielu kobiet odkrycie, że ich styl myślenia opiera się na czystej racjonalności, bywa niesamowicie wyzwalające, ponieważ zdejmuje z nich wieloletnie poczucie winy, że nie wpisują się w tradycyjny, kulturowy obraz słodkiej i ugodowej dziewczynki.
Wiele kobiet stara się być „wszystkim dla wszystkich”. Jak reagują one na wiadomość, że wcale nie muszą być mistrzyniami w każdej z czterech perspektyw?
Pierwszą i najbardziej zauważalną reakcją jest po prostu głęboki wydech i fizyczna ulga, ponieważ próba bycia jednocześnie kreatywną wizjonerką, uporządkowanym badaczem, wrażliwą partnerką i super-skutecznym zawodnikiem to najkrótsza droga do wypalenia. W wielu z nas bardzo mocno odzywa się zakorzeniony syndrom „Zosi Samosi”– przekonanie, że musimy wszystko zrobić same, najlepiej i od początku do końca.
Model FRIS® bardzo wyraźnie pokazuje, jak nierealne jest to oczekiwanie, bo nikt nie jest w stanie być najskuteczniejszy na każdym możliwym etapie projektu. Kiedy siadamy do analizy i tłumaczę moim klientkom strukturę tego narzędzia, pokazując, że każda z nas ma jeden dominujący styl, z ich barków spada gigantyczny ciężar. Wtedy bardzo często pojawia się kluczowe pytanie: czy w takim razie jest w ogóle sens pracować nad tymi obszarami, w których jesteśmy najsłabsze? Zawsze proponuję im wtedy odwrócenie tej perspektywy.
Zamiast frustrować się łataniem braków, pomyślmy, co by się stało i gdzie mogłybyśmy dzisiaj być, gdybyśmy zamiast na siłę podciągać to, co słabe, skupiłybyśmy całą swoją energię na wzmacnianiu tego, w czym już teraz jesteśmy absolutnie najmocniejsze. To moment, w którym kobiety przestają walczyć ze swoją naturą, a zaczynają delegować zadania lub wspierać się odpowiednimi narzędziami, zamieniając toksyczny perfekcjonizm na mądre, strategiczne zarządzanie własnym potencjałem.
Jak reagują kobiety, u których Styl Myślenia jest skrajnie inny niż Styl Działania?
Najczęściej reagują wielkim zdziwieniem. Aby to dobrze zrozumieć spójrzmy jak to działa.
Styl Myślenia to są nasze naturalne, dominujące kompetencje, a Styl Działania pokazuje obszary, w których na tę chwilę możemy te talenty najskuteczniej wykorzystać, np. przy układaniu swojej ścieżki zawodowej. Skąd więc bierze się to zaskoczenie podczas badania? W Stylu Działania jak na dłoni wychodzą wszystkie filtry i role, które w ciągu życia na siebie nałożyłyśmy, bo tego wymagała od nas praca, rodzina czy otoczenie. Kobiety często przez lata grają w filmie, do którego ktoś inny napisał scenariusz i dopiero zderzenie z obiektywnym narzędziem otwiera im oczy.
Na sesji nagle odkrywają, co w ich zachowaniu jest prawdziwie, naturalne i bezwysiłkowe, a co było tylko wyuczoną rolą, która codziennie wysysała z nich energię. To niesamowity moment prawdy, który pozwala im wreszcie zacząć kierować swoją karierą w zgodzie ze sobą, a nie z oczekiwaniami innych.
Czy zdarza się, że wynik badania jest dla kobiety trudny do zaakceptowania? Co wtedy najbardziej boli?
Takie sytuacje zdarzają się rzadko, ale jeśli już się pojawiają, to ten ból nigdy nie wynika z samego raportu, tylko ze zderzenia się z narzuconymi sobie rolami lub oczekiwaniami, które kobieta budowała przez lata. Często widzę u przedsiębiorczyń, że momentem, który dotyka je najmocniej, jest uświadomienie sobie, że ich naturalny styl myślenia kompletnie nie pasuje do biznesu, który budują na siłę, albo do stanowiska, na którym codziennie muszą zakładać maskę, by sprostać wymaganiom otoczenia.
Najbardziej boli wtedy świadomość tego, jak ogromną ilość energii kosztowało je udawanie kogoś innego. Moją rolą, jako psychologa i szkoleniowca jest wtedy bezpieczne przeprowadzenie ich przez ten cały proces. Od pierwszego oporu, przez pełną akceptację, aż do momentu, w którym wreszcie dają sobie zielone światło i zaczynają projektować swoje życie oraz biznes na własnych, autentycznych warunkach.
Jak wiedza o FRIS® pomaga kobietom na stanowiskach liderskich przestać przepraszać za swój zdecydowany styl komunikacji?
FRIS® zdejmuje z liderek ogromny ciężar i te wszystkie oceny, że są „zbyt ostre”, „szorstkie” czy „mało empatyczne”. Kiedy kobieta dowiaduje się, że jej styl to po prostu perspektywa faktów lub struktur, dostaje jasny dowód, że jej bezpośredniość to zwyczajny konkret i skupienie na efektach, a nie brak sympatii do ludzi. Wtedy słyszę od nich o takim przełomie, gdy przestają ciągle przepraszać za to, że mówią krótko i bez owijania w bawełnę, a zaczynają czuć się ze sobą dobrze, zamiast na siłę łagodzić swój charakter.
Zresztą, uwielbiam obserwować to na warsztatach dla firm. W pewnym momencie w zespole następuje takie zbiorowe: „A, to o to chodzi!”, gdy pracownicy nagle rozumieją, że szefowa nikogo nie atakuje i nie ma do nikogo osobistych uprzedzeń, tylko po prostu w taki sposób naturalnie przekazuje informacje. Taka prosta zmiana perspektywy momentalnie gasi ukryte konflikty i pozwala wszystkim normalnie pracować.
Jakie przekonania wyniesione z domu najmocniej kłócą się z wynikami badania u kobiet sukcesu?
Najbardziej słyszalne są te wszystkie klasyczne, rodzinne skrypty w stylu: „siedź w kącie, a cię znajdą”, „grzeczne dziewczynki nie powinny się wychylać” albo „najpierw zadbaj o wszystkich dookoła, a na końcu pomyśl o sobie”. Kiedy badam kobietę, która osiąga świetne wyniki, a z jej profilu jasno wynika, że jest urodzoną wizjonerką lub nastawionym na rywalizację zawodnikiem, te wdrukowane w dzieciństwie zasady zaczynają w niej potężnie zgrzytać. Pojawia się bolesny dysonans między tym, co podpowiada jej intuicja i natura, a tym, co zakodował dom rodzinny, dlatego FRIS® działa tutaj jak niesamowity detoks, który pozwala pożegnać cudze oczekiwania i dać sobie pełne, dorosłe prawo do sięgania po sukces bez poczucia winy.
Jak FRIS® pomaga uporać się z „syndromem oszusta”, który tak często dotyka kobiety sukcesu?
Syndrom oszusta ma to do siebie, że karmi się wyłącznie naszym subiektywnym poczuciem, że wszystkie dotychczasowe osiągnięcia to jedynie kwestia szczęścia albo tego, że otoczenie jeszcze nie poznało się na naszej rzekomej niekompetencji. FRIS® uderza w to zjawisko z ogromną siłą, ponieważ dostarcza twardych, metodologicznych danych, które nie są opinią koleżanki, szefa czy nawet wspierającego mentora. Kiedy kobieta widzi na wykresach strukturę swoich kompetencji, dostaje obiektywny dowód na to, że jej sukcesy są bezpośrednią konsekwencją jej naturalnych predyspozycji, a osobiście uwielbiam obserwować ten moment, kiedy pod wpływem faktów ten wewnętrzny sabotażysta po prostu zaczyna się kurczyć i naprawdę, to widać w oczach tej drugiej osoby.
Jak wiedza o FRIS wpływa na to, jak kobiety oceniają inne kobiety – czy kończy się rywalizacja, a zaczyna synergia?
Dla mnie to jeden z najważniejszych punktów w pracy z tym narzędziem i coś, co mocno spina się z moją misją – chcę, żeby moja marka była hubem rozwojowym dla kobiet i miejscem realnego wsparcia. I właśnie dlatego nie będę udawać, że po badaniu nagle wszędzie pojawia się magiczna synergia i wszystkie zaczynamy rzucać sobie w ramiona, bo tak w życiu nie jest. FRIS® uczy nas jednak czegoś znacznie bardziej praktycznego: głębokiego zrozumienia, jak czytać drugą osobę.
Kiedy widzisz, że inna kobieta krytykuje Twój pomysł, przestajesz brać to od razu do siebie i myśleć, że robi to ze złośliwości- po prostu rozumiesz, że ona ma inny styl myślenia i patrzy na sprawę z zupełnie innej perspektywy. Taka wiedza działa jak świetny filtr. Pomaga nam trzeźwo ocenić, czy z kimś autentycznie nadajemy na tych samych falach i stworzymy genialny projekt, czy wręcz przeciwnie- nasze style tak mocno się rozjeżdżają, że szkoda energii na siłowanie się. Dzięki temu znika niezdrowa rywalizacja i domysły, a pojawia się czysta, biznesowa świadomość, z kim i jak warto budować relacje.
Oliwia Kowalik: Dziękuję za rozmowę.

Aleksandra Gładysz
psycholog, szkoleniowiec biznesowy i certyfikowany trener FRIS®
Od 2014 roku wspiera przedsiębiorców, liderów i zespoły w budowaniu skutecznej komunikacji, rozwijaniu kompetencji sprzedażowych oraz wzmacnianiu marki osobistej w oparciu o style myślenia FRIS®. Pomaga uporządkować strategię działania, lepiej rozumieć klientów i prowadzić sprzedaż opartą na dopasowaniu komunikacji – bez konieczności konkurowania ceną.
Specjalizuje się w komunikacji biznesowej, budowaniu marki eksperckiej oraz rozwijaniu zespołów poprzez zrozumienie różnic w stylach myślenia.
















