Czy rewolucja w branży reklamy właśnie nadchodzi?

Ilona Adamska

„Kobiety są coraz bardziej świadome tego, że świat reklamy manipuluje ich umysłami i emocjami. Szukają w reklamach kobiet podobnych do siebie. Wreszcie zaczynają siebie akceptować. I dostrzegać, że każda z nas ma mniejsze czy większe niedoskonałości, które warto zaakceptować i polubić” – Ilona Adamska, właścicielka agencji promocyjno-wydawniczej I.D. Media, redaktor naczelna „Law Business Quality” oraz modelka opowiada o branży reklamowej, buncie kobiet i prawdziwym pięknie.

Ewelina Bąk: Inspiracją dzisiejszej rozmowy był Twój ostatni wpis na blogu pt. Ładna buzia to nie wszystko. O negatywnym wpływie reklam na naszą samoocenę. Nie ukrywam – strzał w dziesiątkę.

Ilona Adamska: Dziękuję. Staram się poruszać tematy, które do łatwych nie należą. Poza wpisami o budowaniu własnej marki, czyli o tym, czym zajmuję się na co dzień, poruszam na swoim blogu tematy związane z rozwojem osobistym, kompleksami, brakiem poczucia własnej wartości, odchudzaniem i światem mody i reklamy. Nie godzę się na to, co proponują nam dziś media. Nie godzę się na promowanie tandety i sztuczności. Jestem za powrotem do naturalności. Pokazywaniem prawdziwych kobiet. Z ich niedoskonałościami.

Problem negatywnego wpływu reklam i Photoshopa na psychikę kobiet jest bardzo mocno nagłaśniany w Anglii i Stanach Zjednoczonych. Czy w Polsce podobnie?

Stany Zjednoczone i Anglia prowadzą działania bojkotujące świat reklamy. Jo Swinson, która w Internecie prowadzi akcję na rzecz blokowania reklam, do przygotowania których nadużywa się Photoshopa, mówi wprost, że reklamowe „oszustwa” nie pozostają bez wpływu na psychikę i samopoczucie czytelniczek, które widząc np. 60-letnią piękność w reklamie kremu przeciwzmarszczkowego, tracą poczucie własnej wartości. Neringa Rekasiute, która zajmuje się akcjami dla kobiet promującymi naturalne piękno, mówi z kolei o tym, że gazety i portale zalewają nas falą wyretuszowanych zdjęć. I pora powiedzieć „stop” tej zbiorowej hipnozie. Ciało to tylko nasze opakowanie, a najważniejsze jest przecież wnętrze. Powinnyśmy być z siebie dumne – bez względu na rozmiar czy metrykę.

Ilona Adamska, właścicielka agencji promocyjno-wydawniczej I.D. Media
Ilona Adamska, właścicielka agencji promocyjno-wydawniczej I.D. Media
Mówi się, że moda opiera się na fantazji, bajkowym świecie pełnym blichtru i przepychu. Ale też sztuczności. Dlaczego więc coraz więcej marek stawia na normalne kobiety, niekoniecznie wieszaki w wieku 15-16 lat i nie boi się pokazywać modelek w rozmiarze 40-42?

Bo coraz więcej firm zaczyna budzić się z „zimowego snu” i dostrzegać, że kobiety zaczynają się buntować. Kobiety szukają w reklamach kobiet podobnych do siebie. Panie są coraz bardziej świadome tego, że świat reklamy manipuluje ich umysłami i emocjami. Kobiety wreszcie zaczynają siebie akceptować. I dostrzegać, że każda z nas ma mniejsze czy większe niedoskonałości, które warto zaakceptować i polubić. Nie ma bowiem piękna absolutnego. Nie ma kobiet (ludzi ogólnie) idealnych. Wystarczy pośledzić trochę profile topowych modelek z marki Victoria’s Secret na Instagramie, gdy puszczą swoje zdjęcia bez make-upu. Niejednokrotnie czar pryska. Bo okazuje się, że te piękności z wybiegów, na co dzień już tak nie wyglądają.

Tradycyjne reklamy, np. w prasie, są coraz mniej skuteczne. Czytelnicy są teraz bardziej krytyczni i odporni na ich działanie.

Reklama w prasie ma dziś mniejsze przełożenie na sprzedaż danego produktu, ale jest wciąż czymś bardzo prestiżowym. Zwłaszcza teraz, gdy rynek prasy ma się średnio i nakłady pism kolorowych lecą na łeb na szyję (na rzecz kampanii w Internecie). Dziś w reklamie najważniejsze są emocje! To klucz do współczesnego konsumenta. Kiedyś reklamy opierały się głównie na cechach produktu – ile co kosztuje, jakie ma funkcje. Dzisiaj coraz więcej reklam kompletnie o tym nie mówi. Wystarczy spojrzeć na kampanie telewizyjne Allegro. Ich spoty reklamowe są poruszające, niezwykle emocjonalne, niejednokrotnie łza się kręci w oku… Z pewnością prawie każdy pamięta świąteczną reklamę serwisu Allegro z 2016 roku, w której starszy mężczyzna uczył się języka angielskiego, aby móc w końcu porozmawiać z wnuczką.

Ilona Adamska od roku jest ambasadorką marki Kumazu
Ilona Adamska od roku jest ambasadorką marki Kumazu

Dziś w reklamie ważny jest tzw. storytelling. Reklama ma opowiadać jakąś historię, budować więzi z odbiorcą. Wzbudzać na tyle silne emocje, żeby pozostała w głowach odbiorców na długi czas, a co za tym idzie – wpływała na zapamiętanie marki i jej powiązanie z pozytywnymi emocjami, jakie wywołała.

Wracając jeszcze do normalnych kobiet w reklamie. Jesteś doskonałym przykładem, że mając 36 lat, można być wciąż twarzą kilku marek kosmetycznych i odzieżowych. Jesteś obecnie ambasadorką nowej polskiej marki KUMAZU oraz polsko-francuskiej marki M’onduniq Professionel. Firmy postawiły na silną, pewną siebie kobietę, która udowadnia, że piękno nie ma wieku, a modelki dojrzałe wzbudzają większą sympatię wśród potencjalnych klientek niż nastolatki, które wyglądają jak typowe wieszaki promujące dany produkt.

Jestem dozgonnie wdzięczna pani Karinie, założycielce marki Kumazu za to, że ponad rok temu postawiła na mnie i zaproponowała mi bycie ambasadorką nowej marki kosmetycznej produkującej genialne produkty do pielęgnacji włosów. Współpraca z Kumazu to dla mnie czysta przyjemność. Jestem zakochana w eliksirze do włosów, a od niedawna także w olejku magnezowym do ciała, który doskonale sprawdza się u osób prowadzących aktywny tryb życia, ćwiczących na siłowni, zmagających się z niedoborem magnezu. Pani Karina ma świadomość roli PR i reklamy w mediach. Angażuje się w liczne sesje zdjęciowe z moim udziałem. Za nami m.in. sesja w Grecji i Hiszpanii. Przed nami w Rzymie. Ponadto ogromne billboardy z moim wizerunkiem wiszą w kilku ważnych miejscach w stolicy. Jestem dumna, że mogę być częścią tego projektu!

Dziękuję także Łukaszowi Milczarkowi z marki M’onduniq, który już 3 lata temu zaproponował mi „ambasadorowanie” zupełnie innej marce, o trochę innym profilu. Stąd nie są one ze sobą konkurencyjne. Reklamy z moim wizerunkiem pojawią się w czołowych polskich magazynach takich jak GALA, VIVA, ELLE.

Ilona Adamska od 3 lat jest też ambasadorką marki M’onduniq
Ilona Adamska od 3 lat jest też ambasadorką marki M’onduniq

Każda z tych firm wie, że lepsze przełożenie na sprzedaż ma dziś „zwykła” modelka, dziewczyna z sąsiedztwa z którą mogą utożsamić się moje znajome, koleżanki, klientki salonów SPA, które pracują na produktach M’onduniq niż jakaś topowa gwiazda.

Niedawno pochwaliłaś się na Facebooku, że zostałaś twarzą jesienno-zimowej kampanii reklamowej marki WOJEWODZIC.

To prawda. Sesję wizerunkową będziemy realizować podczas wyjazdu do Rzymu, pod koniec sierpnia. WOJEWODZIC to polska marka specjalizująca się w projektowaniu i produkcji ekskluzywnych torebek, teczek oraz galanterii skórzanej. Wszystkie produkty tej firmy wykonywane są ze starannie dobranych wysoko gatunkowych skór włoskich zgodnie z obowiązującymi trendami. Dlatego też idealnie się składa, że lecimy do Włoch i tam powstaną piękne zdjęcia do jesiennej kampanii marki. Jestem szczęśliwa, że kolejna firma stawia na dojrzałe kobiety, które udowadniają, że można być sexy bez względu na wiek czy rozmiar ubrania.

Marka WOJEWODZIC to produkty wykonywane ze starannie dobranych wysoko gatunkowych skór włoskich
Marka WOJEWODZIC to produkty wykonywane ze starannie dobranych wysoko gatunkowych skór włoskich
Niewątpliwie wielkim sukcesem jest także zostanie w czerwcu tego roku ambasadorką portugalskiej, niezwykle prestiżowej, o światowym zasięgu marki okularowej ANA HICKMANN.

To niezwykłe wyróżnienie. Nie mogłam uwierzyć w to wszystko przez kilka dni. Nie ukrywam też, że z niepokojem oczekiwałam na „akcept” mojej osoby jako twarzy marki na Polskę z centrali firmy w Portugalii. Jestem wdzięczna Andrzejowi i Justynce Kochańskim z KOCH OPTICAL, które jest wyłącznym dystrybutorem na Polskę okularów ANA HICMANN, bowiem to oni zaproponowali mi współpracę. Nie wiedziałam tylko, jak zareaguje na mnie „góra” (mając do wyboru tyle pięknych kobiet z Polski). Gdy przyszedł e-mail, zamarłam i piszczałam ze szczęścia. Pamiętam, odebrałam go, gdy byłam z moim ukochanym w Grecji na urlopie. Czytałam chyba 20 razy. I nie z powodu samouwielbienia, ale z ogromnej radości, że światowa marka postawiła na modelkę, która nie jest przecież tak znana jak np. Anja Rubik. Teresa Faria, dyrektor marketingu z Go Eyewear Group z Portugalii, napisała mi, że prześledziła wszystkie moje kanały na Facebooku, Instagramie, nawet mój blog. Stwierdziła, że idealnie wpisuję się w filozofię marki. Odetchnęłam z ulgą i tak właśnie od ponad miesiąca promuję markę na swoich kanałach, w serwisach modowych, urodowych. Czekam też na sesję zdjęciową w Rzymie. Zabieram bowiem ze sobą cudowne okulary ANA HICKMANN, które są kwintesencją elegancji, klasy i kobiecości.

Ilona Adamska jest także, ambasadorką portugalskiej marki okularowej ANA HICKMANN
Ilona Adamska jest także, ambasadorką portugalskiej marki okularowej ANA HICKMANN
Jak na to wszystko reaguje Twój partner? Nie jest zazdrosny o swoją kobietę?

O to musisz już zapytać jego. Na pewno jest troszeczkę zazdrosny, ale daje mi pełną swobodę działań. Nie ogranicza mnie. Jest dumny z tego, że mogę realizować swoje marzenia i kolejne marki proponują mi bycie ich twarzą. Kalendarz z moimi zdjęciami wisi u niego w firmie. Lajkuje każdy mój post na Facebooku, w którym promuję dany produkt, z którym jestem związana. To mężczyzna, przy którym rozkwitam. I uwierzyłam w siebie!

 


Komentarze

komentarze

PODZIEL SIĘ