Pasja i hobby zamiast relacji. Gen Z kończy z erą szukania partnera na siłę

Od zawsze słyszało się, że miłość romantyczna i założenie rodziny to jedyna miara życiowego sukcesu. Dziś ten fundament zaczyna kruszeć. Rezygnujemy z kompromisów, które nas obdzierają z tożsamości i z dystansem patrzymy na iluzoryczny świat randek. W ich miejsce pojawia się hobbyamoria oraz hobbymaxxing – trendy, w których priorytetem staje się własny rozwój, odkrywanie nowych zainteresowań i budowanie stabilności w świecie offline. Jak ten zwrot ku samemu sobie zmienia nasze podejście do budowania związków?

Hobbyamoria – przyzwyczajenie czy przełom? 

Czy twój kalendarz też wygląda czasami jak jeden wielki kolorowy śmietnik?

  • W poniedziałek po pracy idziesz na siłownie,
  • We wtorek po południu masz lekcję angielskiego i idziesz na masaż,
  • W środę umówiłas się z koleżankami na obiad i do kina,
  • W czwartek znowu czas na siłownie,
  • A w piątek wybierasz się na zakupy i rower. 

Każdego dnia coś się pojawia i często robisz to sama, albo w towarzystwie koleżanki. Hobbyamoria to kolejne potwierdzenie zmęczenia aplikacjami randkowymi i całego wypalenia związkowego, którego notorycznie doświadcza gen Z. W mediach spotkamy się też z powiedzeniem hobbymaxing – czyli robieniu wielu rzeczy na raz, aby udoskonalić swoje życie wieloma czynnościami i nie zamartwianiu się o samotne wieczory bez drugiej połówki. Przy tym pojawia się też rywalizacja, niestety niezdrowa. Liczy się kto spróbuje najwięcej, kto będzie w tym najlepszy i kto się jak w tym pokaże.

Hobbyamoria to odpowiedź na dyskusję o tym, że związek to jedyna forma spełnienia w życiu. Związek to dodatek do naszego codziennego funkcjonowania, jednak warto pamiętać o tym, że nie można rezygnować z rzeczy, które kochamy na rzecz kogoś. Bo tracąc to, co kochamy tracimy w pewnym momencie coraz bardziej siebie. Dlatego hobbyamoria jest lepsza od kompulsywnego randkowania, spędzania wieczorów na rozgrzebywaniu starych sytuacji czy płakaniu. Owszem jest to potrzebne czasami, szczególnie na początku bycia singlem, jednak z czasem warto skupić się na realizacji swoich celów, marzeń i życia ze sobą aby nie marnować czasu, który już nie wróci. 

Teraz to hobby buduje nas bardziej 

Każdy, kto stosuje się do zasady hobyamorii od razu będzie negował wszelkie zaczepki. Zaczynające się od “przecież ty dalej randkujesz, tylko w innych okolicznościach” przechodzących w “nikogo sobie nie znajdziesz robiąc tyle dla siebie, ty po prostu uciekasz”. To skrajności, które mogą zaboleć, jednak hobbyamoryści wiedzą co robią i do czego dążą. 

Według zagranicznej prasy, na różnego rodzaju zajęcia nie idzie się z myślą “na pewno spotkam tam miłość swojego życia”, a z akceptacją tego, że dobrze  jest jak jest, że relacje romantyczne powoli tracą swój czar oraz z próbą wyciszenia i spróbowania czegoś nowego. Do tego, relacje romantyczne i związki nie kuszą nas tak jak kiedyś. Kiedyś znało się obraz miłości z filmów – piękne sceny, nieskończona miłość, romantyczne wyjścia i gesty. Teraz w czasach social mediów widzimy co innego – realia z którymi inni się zmagają. Zdrady, bare minimum, karanie ciszą, wieczne kłótnie, samotność w związku, brak inicjowania, ghosting.

Aplikacje randkowe znormalizowały to, iż konsumpcja bliskości jest sprowadzana do minimum. Obecne pokolenie jest zmęczone jednorazowymi spotkaniami i więziami na chwilę. Wiedzą, że w każdej chwili mogą spotkać kogoś nowego i to dzięki jednemu przesunięciu w prawo na Tinderze.  Za to ciekawe hobby, może z nami zostać na dłużej i przynieść nam więcej radości. 

W hobbymaxxingu i hobbyamorii nie chodzi o to, by od razu być perfekcyjnym w każdej czynności jakiej się podejmujemy. Liczy się podjęcie próby i zaakceptowanie tego, że raz będzie szło nam lepiej a raz gorzej. Jak coś nam wyjdzie, będziemy zadowoleni – doda to nam poczucia sprawczości, zadowolenia i spełnienia. Ważne aby iśc za swoją intuicją i robić to, w czym czujemy się dobrze. W przeciwieństwie do budowania i wcodzenia w nowe relacje, w hobbyamonii budujemy siebie i swoją tożsamość kawałek po kawałku. Nie rezygnujemy z czegoś co drugiej osobie przeszkadza, nie gonimy za relacją kosztem swoich zainteresowań i nie idziemy na niewygodne nam ugody. Robimy to, co jest zgodne z nami. 

Miłość to już nie najważniejszy filar naszego życia?

Czy można żyć samemu i czuć się w pełni spełnionym w świecie gdzie miarą sukcesu wciąż bywa założenie rodziny? Hobbyamoria pokazuje, że miłość nie musi być jedyną osią naszego życia. To bardzo ważna zmiana szczególnie dla kobiet. To na nich od wieków była wywierana presja by za wszelką cenę znaleźć partnera i założyć z nim rodzinę. Odchodzenie od tych starych wzorców daje nam wolność budowania relacji zgodnych z nami samymi. Trzeba jednak się zastanowić czy hobbyamoria to autentyczna alternatywa czy jedynie początek narastającego kryzysu więzi międzyludzkich. 

Najpierw ja, potem relacja

Eksperci podkreślają, że zmasowany zwrot ku próbie nowych zainteresowań dotyczy tylko i wyłącznie zainteresowań i zajęć offline. Pokolenie Z coraz częściej czuje brak kontaktu z drugim człowiekiem bez pośrednictwa ekranów.

Najpierw warto się skupić na sobie i na życiu które naprawdę daje nam radość. Potem dopiero możemy naszą energię “poświęcić” na poszukiwania drugiej połówki. Hobbyamoria to oddawanie się nowym pasjom i ma sens tylko wtedy, gdy nie kieruje nami rządzą bycia w relacji już. Owszem, może nam pomóc znaleźć miłość, ale może też pomóc odnaleźć siebie i dowiedzieć się, czego w relacji naprawdę chcemy i potrzebujemy.

Share

Podziel się swoją opinią
Oliwia Kowalik
Oliwia Kowalik

Jestem studentką dziennych studiów Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Interesuję się muzyką, motosportem oraz gotowaniem. Wolny czas spędzam na siłowni, w towarzystwie przyjaciół lub śledząc najnowsze trendy w świecie mody. Tematy kobiece, moda i uroda są mi szczególnie bliskie – chętnie podejmuję się tworzenia treści, które inspirują, edukują i podkreślają siłę kobiecego głosu w mediach. W swoich tekstach łączę lekkość stylu z rzetelnością dziennikarską, wierząc, że dobre treści mają nie tylko informować, ale też budować zaangażowaną społeczność.

Artykuły: 158

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *