​Zanim zdecydujesz się na przedłużanie rzęs… Wywiad z Justyną Jeznach

Justyna Jeznach stylistka rzes

Rzęsy od zawsze uważane są jako ważny element naszej twarzy. Kobiety starają się je podkreślać na wiele sposobów. Jednym z najpopularniejszych zabiegów kosmetycznych jest przedłużanie i zagęszczanie rzęs. „Generalnie na samym początku powinniśmy się skupić na tym jaki efekt chcemy osiągnąć. Niesamowite jest to jak indywidualnie można to dobrać do każdej z nas. Efekty są rożne tj. klasyczny lekki efekt, w kocie oko, a nawet wizualnie możemy je otworzyć”- opowiada Justyna Jeznach, stylistka rzęs i brwi, w rozmowie dla portalu Feszyn.com. Stylistka zdradzi nam sekret pięknych i długich rzęs, a także obali trochę mitów na ich temat.

Marlena Penc: Zagęszczone rzęsy są piękne, ale mówi się, że niszczą naturalne i szybciej przez nie one wypadają, czy to prawda?

Justyna Jeznach: Najpierw zacznijmy od dobrze wykonanego zabiegu. Jeżeli zabieg jest wykonany dobrze to rzęsy naturalne są zupełnie bezpieczne! Musicie mi uwierzyć na słowo, że w przypadku czy mamy zagęszczone rzęsy czy też nie, każdego dnia z jednej powieki tracimy po 2-3 rzęsy.

Co dzieje się z naszymi rzęsami po ściągnięciu tych przedłużanych?

Od strony technicznej nic, ale klientkom wizualnie towarzyszy uczucie „nagości”. Niewiarygodne jest to jak szybko przyzwyczajamy się do tego efektu. Nagle, oko wydaje się małe, a rzęsy liche. Pamiętajmy, że to tylko nasze odczucia! Jeżeli aplikacja była wykonana prawidłowo to rzęsom nic nie dolega. Wiadomo, że tusz nam nie zastąpi tego efektu. Z własnego doświadczenia wiem, że jest to uzależniający zabieg.

Jakie są metody przedłużania rzęs?

Generalnie na samym początku powinniśmy się skupić na tym jaki efekt chcemy osiągnąć. Niesamowite jest to jak indywidualnie można to dobrać do każdej z nas. Efekty są rożne tj. klasyczny lekki efekt, w kocie oko, a nawet wizualnie możemy je „otworzyć”.

W trendach teraz modna jest metoda „mokrych rzęs”. Długo był szał na efekt a’la Kim Kardashian,czyli nierówne rzęsy z nutką chaosu „kontrolowanego”.Po wybraniu efektu jaki preferuje klientka adekwatnie dobieramy metodę, czyli 1:1, 2:1, 3:1, 4:1. Już wszystko tłumaczę! Metoda 1:1, czyli nic innego niż jedna sztuczna rzęsa do 1 naturalnej, 2:1, znane też jako 2D – to dwie syntetyczne rzęsy przyklejone do jednej naturalnej i tak dalej przy kolejnych 3:1 czy 4:1. Metoda, w której doklejamy więcej niż jedną syntetyczną rzęsę nazywamy „metodą objętościową”.

Justyna Jeznach stylistka rzes
Justyna Jeznach – stylistka rzęs i brwi Fot. Klaudia Ujazda

Jako ekspertka od stylizacji rzęs zdradź nam czym powinnyśmy się kierować przy wybieraniu metody?

Na pewno powinnyśmy się kierować radami z rozmowy ze stylistką, bo to ona jest ekspertem i wie co dla nas będzie najlepsze. Przedstawić naszą wizję i oczekiwania, a stylistka realnie oceni sytuację. Bardzo ważne jest to, aby przede wszystkim podzielić się ze swoją stylistką tą wizją, dzięki czemu nie będziemy rozczarowane. Nie każdej z klientek będzie pasowała stylizacja na „kocie oko”, a nie każda rzęsa może pozwolić sobie na metody objętościowe.

Czy takie metody objętościowe mogą nam obciążyć nasze rzęsy naturalne?

Super pytanie, często z nim się spotykam w pracy. Jako kobiety mamy tendencje do niedoceniania siebie, a w tym przypadku swoich rzęs! Mogę śmiało powiedzieć, że co druga klientka jak wchodzi mówi: „Wie Pani ja to mam takie słabe rzęsy, nie wiem co my na nich zrobimy”.  Gdy już spojrzę swoim okiem to widzę supermocne rzęsy, na których możemy zaszaleć i nic z nimi się nie stanie! Realna ocena stanu włosa jest bardzo ważna. Oczywiście, jeżeli trafi się klientka z blond delikatnymi rzęsami, wtedy adekwatnie do nich robimy lżejszą aplikację.

Po wykonaniu takiego zabiegu zwalnia nas to od tuszowaniu przy robieniu makijażu?

Oczywiście, że tak! Głównie z tego powodu robimy sobie rzęsy, tak aby rano zaoszczędzić te 15 minut na tuszowaniu rzęs! Jest to korzyść, która przemawia do wielu klientek, bo można wyjść z domu bez makijażu, a dalej wyglądamy świeżo i pięknie.

A co z odzywkami czy olejkami, można je stosować?

Jeżeli mamy już zrobione rzęsy, to nie polecam. Jest to błędne koło, ponieważ rzęsy zaczynają szybciej odrastać przez co częściej musimy umawiać się do stylistki na uzupełnienie. Jednak, jeżeli nie mamy zrobionych, to zawsze polecam olejek rycynowy!

Justyna Jeznach stylistka rzes
Justyna Jeznach – stylistka rzęs i brwi Fot. Klaudia Ujazda

Jak w takim razie dobrze zadbać o pielęgnacje sztucznych rzęs?

Na początku obalmy mit, który mówi o nie myciu sztucznych rzęs! Chyba każdy słyszał tę legendę, że jak myjemy rzęsy to szybciej nam one wypadną – nie prawda! Oczywiście, że myjemy rzęsy. Polecam do tego nietłuste płyny micelarne. Bardzo fajnie sprawdzają się pojemniczki do spieniania, wtedy mycie staję się prostsze!

Jakie są plusy wykonania takiego zabiegu?

Nie starczyłoby czasu, by je wymieniać (śmiech). Naprawdę uważam, że to super działa na nasza kobiecą pewność siebie! Zalotne rzęsy, otwarte oko, to zawsze sprawia, że czujemy się piękne. Rano wstajemy równie piękne, ale z rzęsami jest to 11/10. Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda!

Mówimy cały czas o plusach, ale jakie mogą być przeciwwskazania do wykonania takiego zabiegu?

Jest to ważna sprawa i ocena przez stylistkę. Główne przeciwskazania to stany zapalne, różnego rodzaju infekcje bakteryjne oka lub jego bezpośredniej okolicy jak np. gradówka, jęczmień. Ważne jest, aby zwrócić uwagę na to przed rozpoczętym zabiegiem.

Jeśli jesteśmy uczuleni na cyjanoakryl, czyli główny składnik kleju to koniecznie musimy poinformować stylistkę. Przeciwskazaniem również może być zespół suchego oka czy niedawno wykonany makijaż permanentny powieki.

Zagęszczone rzęsy
Justyna Jeznach – stylistka rzęs i brwi

Jak się wykonuje przedłużanie rzęs, czy to zabieg inwazyjny?

Krótko mówiąc polega na przyklejaniu jednej syntetycznej rzęsy lub kępki rzęs do jednej naturalnej rzęsy klientki. Ciekawostka – na jednej powiece mamy około 150-250 rzęs, także stylistka ma co robić. Stąd też czas trwania zabiegu, który trwa około 2h.Powiem Wam w tajemnicy, że większość moich klientek robi sobie wtedy drzemkę. Jest to czas, kiedy możemy się zrelaksować.

Jeśli nadal nie przekonaliśmy czytelniczki do zagęszczania rzęs albo są osoby, które z różnych przyczyn nie mogą sobie pozwolić na ten zabieg, to o czym powinnyśmy pamiętać przy pielęgnacji swoich naturalnych rzęs?

Jeżeli ktoś nie poczuł szybszego bicia serca i chęci zapisania się na rzęsy po przeczytaniu tego artykułu to powinien przeczytać jeszcze raz (śmiech). Oczywiście zatruje! Oprócz przedłużania rzęs również sprawdzi się inna super alternatywa – laminacja rzęs.

Dbajmy o nasze rzęsy poprzez smarowanie ich olejkiem rycynowym. Na co dzień dokładny demakijaż i pamiętajmy, że nasączony wacik płynem micelarnym przykładamy, a nie trzemy – nic siłą!

Dziękuję za rozmowę.

Justyna Jeznach

Stylistka rzęs i brwi. Właścicielka salonu w Warszawie, gdzie prowadzi również szkolenia ze stylizacji rzęs i brwi. Jej misją jest dbanie o to, aby kobiety na co dzień czuły się piękne i pewne siebie. Uwielbia psy, dla których organizuje zbiórki, aby wesprzeć schroniska.

Fot. Klaudia Ujazda

https://www.facebook.com/jjeznachstylizacjarzes

Instagram: justyna.jeznach.lashbrow

Share