Kapitalne Babki: Krystyna Bałakier – wygląda lepiej niż niejedna 20-stka!

Kapitalne babki Krystyna Bałakier

Pani Krystyny nie muszę Wam chyba przedstawiać. Wyjątkowa i niebanalna kobieta. Bardzo barwna postać i jednocześnie babka z klasą. Pani Krystyna, kobieta 50+, stylistka, blogerka, która przełamuje stereotypy, wyglądając lepiej niż niejedna 20-stka! Prowadzi warsztaty, napisała książkę! Czas dla niej stanął w miejscu! Podziwiam ją od lat.
Jest moją inspiracją.

Ewelina Salwuk-Marko: Jak według Panie zmieniła się moda na przestrzeni lat?

Krystyna Bałakier: Moda ma to do siebie, że wciąż się zmienia. Najbardziej widać to chyba na ludziach dojrzałych. Coraz odważniej się ubierają. Do lamusa idą przesądy, że czegoś nie wypada. Zaczynają ubierać się kolorowo i zwracają uwagę na trendy. Cieszę się, że coraz więcej jest dozwolone, a fantazja jest w cenie. Niektóre fasony wciąż powracają, a tylko zmieniają się materiały z których są uszyte. Natomiast zawsze modna jest klasyka i elegancja i jeśli ktoś jej hołduje, modny jest zawsze.

Kapitalne babki Krystyna Bałakier
Fot. Luiza Różycka

E.S-M: Jak według Pani, ubierają się współczesne Polki? Czego unikają?

K.B: Moim zdaniem ubierają się coraz lepiej, choć zależy to od wielu czynników (środowiskowych). Otwierają się na modę i są coraz bardziej odważne. Coraz częściej unikają śmieszności w ubieraniu się, szczególnie w wieku dojrzałym. Zaczynają wreszcie dostrzegać, że ubiór jest bardzo ważny, poprawia samopoczucie i dowartościowuje.

E.S-M: Pani definicja dobrego stylu.

K.B: Moim zdaniem dobry styl to wewnętrzna spójność między tym co czujemy, a tym jak to wyrażamy. Jestem też za nie przesadzaniem z bycia modnym za wszelką cenę. Klasyka i minimalizm pozwala modnym być zawsze, a wiedza na temat dobierania ubrań do sylwetki powinna być podstawą dobrego wyglądu, a zatem i stylu. Bardzo podoba mi się to zdanie, które niedawno „wyłowiłam” z internetu cyt.”trendy działają, jak epidemia, a styl zostaje w naszej pamięci na długie lata” I tego się trzymajmy.

Kapitalne babki Krystyna Bałakier

Fot. Luiza Różycka

E.S-M: Jest Pani autorką książki „Dojrzała Elegancja”, czy stereotyp kobiety po 50-tce, która przestaje dbać o siebie jest nadal aktualny?

K.B: Raczej nie, bo 50-tki, to teraz dawne 30-tki, więc ten wiek trochę się przesunął. Jest coraz lepiej, ale niestety jeszcze sporo kobiet po 60-tce i 70-tce sobie w tym temacie odpuszcza. Podyktowane jest to różnymi względami, jak choćby zdrowie, czy zasobność portfela, bo bez zdrowia i pieniędzy nic się po prostu nie chce. Poza tym działają nawyki z przeszłości, kiedy w sklepach nie było nic do kupienia i ubrania kupowało i nosiło przez wiele lat. Ważne jest też środowisko w jakim żyjemy, czy liczymy się ze zdaniem przysłowiowej sąsiadki, czy mieszkamy w małym, czy dużym mieście. Czasem brakuje nam poczucia wartości, nie wiemy gdzie mamy kupić ubrania, jeśli mamy nietypową sylwetkę, ciągle jeszcze brakuje profesjonalnych fachowców, którzy w tym pomogliby. Czasem zbyt mocno liczymy się np. ze zdaniem męża, który nie zna się na tym i podejrzanie patrzy na każdy nowy zakup, szczególnie kiedy wyglądamy w nim kobieco i seksownie. 

E.S-M: Dlaczego kobiety w pewnym wieku, zapominają o sobie? Dlaczego, nie chcą wyglądać po prostu dobrze?

K.B: Myślę, że każda kobieta chce wyglądać dobrze, lecz czasem nie ma sprzyjających ku temu warunków. Kompleksy związane ze zmianą figury, pogarszające się zdrowie, emerycki portfel nie pozwalają na zmiany. Czasem wydaje się, że zmiana wymaga ogromnego wysiłku także psychicznego, więc może lepiej tego nie robić. W takim przypadku bardzo ważne jest wsparcie może przyjaciółki, dzieci, męża, czy może fachowca w tej dziedzinie. Kogoś kto nam pokibicuje i pomoże.

E.S-M: Jak wyobraża sobie Pani – idealną dojrzałą kobietę?

K.B: Przede wszystkim to osoba, która przyjmuje do wiadomości, że się starzeje i nie jest to dla niej zaskoczeniem, ani końcem świata. Jest więc z tym pogodzona. To bardzo ważne, bo to widać także w oczach i na twarzy. Powinna czuć swoją wartość, być niezależną. Powinna być ubrana w fasony dostosowane do jej figury, w odpowiednio dobranej kolorystyce. Powinna także często korzystać z mocy dodatków. Zadbana fryzura, paznokcie i ciało to oczywistość. Dobrze, aby także dbała o zdrowie i o kondycje fizyczną.


Fot. Luiza Różycka

E.S-M: Nie raz widzę, że kobieta 50+ wygląda lepiej niż młode dwudziestolatki. Jak Pani sądzi, dlaczego tak się dzieje?

K.B: Kobieta w tym wieku często zna już swój styl, ma wyczucie i bardziej rozwiniętą „intuicję ubraniową” (wie w czy dobrze wygląda), która tu bardzo pomaga. Lata eksperymentowania w ubieraniu się robią swoje. Młoda dziewczyna dopiero się tego uczy. Często ma kompleksy i nie docenia swojej wartości. To wszystko bardzo przeszkadza w osiągnięciu perfekcji.

E.S-M: Jest Pani stylistką. Jakiej krótkiej rady udzieliłaby Pani naszym czytelnikom?

K.B: Patrzcie w lustro, aby zauważyć zmiany, bo bez tego nie będziecie w stanie dobrze wyglądać.

E.S-M: Spośród miliona kobiet na świecie, aktorek, wokalistek – kogo najbardziej chciałaby Pani wystylizować? Takie marzenie.

K.B: Może to będzie zaskakujące, ale chętnie zajęłabym się ubraniem ADELE. Po prostu lubię trudne wyzwania. Jej dotychczasowy styl inspirowany latami 60-tymi bardzo mi się podoba, a piękne, kobiece krągłości zachęcają, aby je ładnie zaprezentować.

Dziękuję za rozmowę i zapraszam wszystkich na stronę internetową oraz social media Pani Krystyny:
www.balakier-style.pl,Facebook Moda Po Ludzku

Z Krystyną Bałakier rozmawiała Ewelina Salwuk-Marko


Komentarze

komentarze