Potrawy wigilijne – jak je odchudzić?

stół wigilijny

Święta Bożego Narodzenia to czas, w którym czeka na nas pyszna kolacja wigilijna. Jednak dla osób odchudzających się, skosztowanie każdego z dań może być nie lada wyzwaniem, które po całej uczcie może wywołać wyrzuty sumienia. Czy jest sposób na odchudzenie kalorycznych potraw wigilijnych? Dziś zdradzimy Wam dietetyczne triki, które to umożliwią!

Zmodyfikuj poszczególne potrawy

Wystarczy, że znajdziesz złoty środek pomiędzy obniżeniem kalorii danej potrawy, a utrzymaniem jej pysznego smaku. To nic trudnego, wystarczy między innymi niektóre składniki bogate w kalorie zastąpić tymi, które są zdecydowanie mniej tuczące. W takim przypadku najlepiej jest postawić na dania przygotowane samodzielnie i całkowicie zrezygnować z gotowych posiłków. Dzięki temu możesz zmniejszyć ich kaloryczność nawet o połowę – brzmi świetnie, prawda? Poniżej znajdziesz kilka cennych wskazówek, które ułatwią Ci przygotowanie takich dań!

Ryba na Wigilii 

Karp

Głównym daniem kolacji wigilijnej jest z pewności karp – to właśnie od niego najczęściej zaczynamy swoją ucztę. Jednak w większości domów zazwyczaj jest przygotowywany poprzez smażenie na tłuszczu i dodatkowo z pewnością będzie otoczony pyszną, lecz kaloryczną panierką. Wystarczy w takim przypadku nie smażyć karpia, tylko upiec go w folii w piekarniku lub przyrządzić w galaretce. Smak będzie inny, ale równie dobry, może nawet będzie to dla Ciebie ciekawym doznaniem kulinarnym i odskocznią od typowego karpia, którego znasz od lat?

Barszcz z uszkami

Barszcz czerwony z uszkami

Najczęściej barszcz czerwony dosładzamy cukrem i miodem, a na dodatek zabielamy go śmietaną. Wszystko to ma na celu poprawę smaku, lecz kosztem zwiększonej kaloryczności. Można jednak z tych składników zrezygnować i zastąpić je mniej tuczącymi. Wystarczy jako przyprawę barszczu zastosować odrobinę soku jabłkowego lub alternatywnie ziół i czosnku, jednocześnie obniżając jego kaloryczność. Warto również zwrócić uwagę na ilość spożywanych uszek. Na jeden talerz zupy w zupełności wystarczą 3-4 małe sztuki, czym zrobimy sobie miejsce na kolejne, pyszne danie.

Zupa grzybowa

Zupa grzybowa to kolejny “must have” wigilijnej kolacji i nie sposób jej nie skosztować, bo kto byłby w stanie oprzeć się temu pięknemu, iście świątecznemu zapachowi suszonych grzybów? Zatem w jej przypadku, podobnie jak przy barszczu, przede wszystkim zrezygnujmy z zabielania jej tłustą śmietaną. Możemy zastąpić ją mlekiem 0,5% lub odtłuszczonym jogurtem, dodać szczyptę przyprawy i gotowe! Zupa będzie nie dość, że lżejsza to także w smaku taka, że palce lizać.

Domowe pierogi

Pierogi

W przypadku pierogów wystarczy, że przygotujesz je gotując w wodzie, pomijając smażenie, co zdecydowanie obniży ich kalorykę. Jeśli jednak chcesz je zarumienić, wystarczy, że w tym celu upieczesz je w piekarniku. Dodatkowo powstrzymaj się z podawaniem ich z podsmażoną cebulką lub roztopionym masłem, gdyż są to puste kalorie, które lepiej przeznaczyć po kolacji na pyszny deser.

Kapusta z grochem

To dość kaloryczna potrawa, której jednak nikt nie może się oprzeć przy wigilijnym stole. Jednak by znacznie zmniejszyć kalorykę i zrobić z niej wersję light wystarczy, że nie będziemy do jej zagęszczania używać zasmażki z mąki i tłuszczu, a dodatkowo usmażymy ją na patelni z powłoką nieprzywierającą, dzięki czemu nie będzie konieczności użycia oleju.

Sałatka jarzynowa

Nie ma świąt bez sałatki jarzynowej. Wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka, że to najmniej kaloryczne danie z całego świątecznego menu, gdyż na jej skład przypadają same warzywa. Jednak pozory mylą, gdyż często dodajemy do niej majonez, który jest bombą kaloryczną. Zatem pamiętaj, jeśli jesteś na diecie i zależy Ci na zgubieniu zbędnych kilogramów, wystarczy, że majonez zastąpisz jogurtem naturalnym.  

Jak widzisz, wigilia w wersji light wcale nie musi być pozbawiona pyszności, a jednocześnie Ty sama nie musisz sobie niczego odmawiać, wystarczy trochę pokombinować. To, poza dobrym wpływem na organizm, także świetny sposób na poznanie lekko zmienionych smaków swoich ulubionych potraw. Tak więc do dzieła – niech święta będą kolejnym krokiem w przód Twojego odchudzania. Oczywiście trening na świeżym powietrzu po wigilijnej kolacji nie zaszkodzi!


Komentarze

komentarze

PODZIEL SIĘ