Przyjaciel- kto to taki?

W naszym życiu spotykamy mnóstwo ludzi. Jedni stają się częścią nas, zaś drudzy przechodzą w zapomnienie. Zdarzają się też tacy, którzy trwale odciskają piętno w naszej psychice i to nie zawsze dobre. Kogo w ogóle możemy nazwać przyjacielem? Czy w dzisiejszej dobie pieniądza wybralibyśmy kogoś, kto jest nam fałszywie miły, ale podbudowuje naszą samoocenę, czy też kogoś, kto zawsze powie to, co szczerze myśli, ryzykując nawet naszą znajomość?

Ciężko jest odróżnić prawdziwego przyjaciela od bardzo dobrego znajomego. Oczywiście, jedna z najpopularniejszych definicji przyjaźni mówi nam, że opiera się ona na wzajemnym zaufaniu, szczerości i pomocy w najgorszych sytuacjach, ale czy naprawdę ma to takie przełożenie w naszym rzeczywistym życiu? Chociaż definicja ta jest powszechnie znana, często błędnie wybieramy swoich „przyjaciół”, bojąc się, że zostaniemy w końcu sami, zadowalając się jedynie tymi, którzy są zwyczajnie dla nas mili. W ostatnim czasie bardzo dużo słyszy się o „magicznej mocy facebook’a”, który zabija w nas chęć rozmowy na żywo i oferuje jedynie puste pogawędki na czacie. Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że facebook, czy też inne tego typu portale, osłabiają w znacznym stopniu znajomość, ale z drugiej strony też pokazują, w jakim stopniu jest ktoś dla nas ważny. Spójrzmy na to z innej strony, czy do kogoś, kto jest nam zupełnie obojętny, poszlibyśmy na film, czy też może obgadalibyśmy jego recenzję przez Internet? Przecież równie dobrze, możemy oglądać film w naszych osobnych domach, a w trakcie jedynie komentować śmieszne wypowiedzi głównych bohaterów na czacie. Jednak w pewnym momencie, zapala nam się małe światełko, które odradza nam ten błahy pomysł i zachęca do wyjścia na zewnątrz i spotkania się z tą osobą.

Wielu ludzi twierdzi, że młodzieży nie zależy na kontaktach na żywo, więc idąc ich tropem myślenia, kiedy owa młodzież w końcu zmobilizuje się na przykładowy film razem, staje się to nie lada wyczynem godnym podziwu. Uważam, że świat został niemalże pochłonięty przez sztuczną inteligencję, ale mimo wszystko pewne relacje zostały nienaruszone. Owa przyjaźń, która jest tak cenna, jeśli jest szczera, może przetrwać dobę komputera. Przyjacielem nie nazwiemy tego, który zawsze się do nas ładnie uśmiechnie, pogłaszcze po główce i na koniec nam przytaknie. Taką osobę jedynie możemy nazwać kolegą, bądź też lizusem, który fałszywie podnosi naszą samoocenę. Oklepana jest regułka, że przyjacielem nazywamy tego, który jest przy nas zawsze i na którego zawsze i wszędzie możemy liczyć. Jednak, zobaczmy jak bardzo są prawdziwe słowa. Kim byśmy byli bez prawdziwego przyjaciela? Odpowiedź jest prosta- nikim. Prawdziwa przyjaźń w dużym stopniu jest odpowiedzialna za to, kim jesteśmy. Mając tą drugą, zaufaną osobę, psychicznie czujemy się silniejsi, że w trudnych chwilach jest ktoś, na kogo zawsze możemy liczyć. I to jest piękne. Piękne jest to, że są tacy ludzie i są takie przyjaźnie. Prawdziwa przyjaźń nie przychodzi z dnia na dzień. Czasami możemy nawet być nieświadomi, że nasz prawdziwy przyjaciel jest tuż obok. Najcenniejszych ludzi w naszym życiu poznajemy przypadkiem. Możemy poznać naszą przyszłą przyjaciółkę, siedząc na początku w szkolnej ławce i nawet nie być świadomym tego, że z biegiem czasu narodzi się piękna i obfita przyjaźń. Możemy też poznać kogoś w przedszkolu, znać długie lata i z każdym dniem poznawać na nowo, choć na początku też nic nie zapowiadało długoletniej przyjaźni.

Chociaż jako ludzie jesteśmy różni, to mimo wszystko kochamy się jak rodzeństwo i pomagamy sobie, kiedy nadejdzie taka potrzeba. Przyjaciel nie musi być dokładnym odzwierciedleniem Ciebie samego. Różny punkt widzenia jest bardzo ważny, ponieważ pokazując nam różne perspektywy nie patrzymy na świat pod jednym kątem. Musimy być otwarci na drugich ludzi, nie zamykać się we własnych czterech ścianach i czekać, aż ktoś stanie nam w drzwiach i powie „cześć, bądźmy przyjaciółmi”. Chociaż ktoś na początku może nam się wydawać, mówiąc kolokwialnie, mało fajny, to jednak nie należy od razu poddawać go ocenie i dać trochę czasu. Oczywiście, zdarzają się ludzie, którzy nie wnoszą do naszego życia nic dobrego i ciężko tutaj mówić o jakiejkolwiek przyjaźni, ale żeby to stwierdzić, to też musimy upłynąć trochę czasu. Jedno jest pewne, przyjacielem nie nazwiemy tego, z kim najczęściej piszemy na facebook’u. Przyjacielem nazwiemy tą osobę, która w odpowiedniej sytuacji postawi nas do pionu.

Każdy z nas ma, chociaż jedną osobę, która jest przy nim w tych chwilach lepszych i gorszych. Musimy pamiętać, że nie należy pozostawiać przyjaźni na jej własnym torze i jedynie czekać, aż sama się rozwinie. Musimy ją stale pielęgnować, dbać, aby nie uschła. Uważam też, że przyjaciel jest naszym jednym z najcenniejszych skarbów w życiu, nie warto, więc o nim zapominać. Takiej drugiej osoby możemy już drugi raz nie spotkać, a najczęściej w życiu bywa tak, że doceniamy dopiero jak stracimy. Poza tym, zawsze weselej mieć wspomnienia w parze niż w pojedynkę. Dokładną definicję przyjaźni przedstawia obrazek poniżej

definicja

Paulina Mazurowska

foto. demotywatory.pl

Share