Secondhand też jest modny!

Agata studiuje dziennikarstwo we Wrocławiu. Pochodzi z Raciborza, chciałaby też pracować w dużej korporacji.  Od kilku miesięcy prowadzi bloga I love 2ndhands i nic w tym nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że poszukuje inspiracji w secondhand-ach. Ma niezłego nosa do wyszukiwania markowych ciuchów i to z metkami! Porozmawiałyśmy o tym, dlaczego warto udać się do ciucholandów i dlaczego ludzie wstydzą się lumpeksów

Przeczytajcie wywiad z Agatą Bogusławską

Skąd pomysł na bloga I love 2ndhands ?

Bardzo lubię buszować po lumpeksach. Zaczęłam niedawno, ponad rok temu odwiedzać ciucholandy. Zauważyłam, że to co znajdę jest fajne, modne i warto się tym podzielić. Pokazać innym dziewczyną, że warto tam zajrzeć, niż wydawać sporo pieniędzy w popularnych sieciówkach.

Dlaczego I love 2ndhands ?

Nie chciałam podawać imienia i nazwiska, lub wymyślać pseudonimu, dla mnie jest to mało zachęcające. Logo I love 2ndhands idealnie odzwierciedla styl bloga. Pokazuje co można na nim znaleźć. Sama wymyśliłam nazwę i logo.

Jak często odwiedzasz secondhand-y ?

Raz w tygodniu, czasami częściej. Jednak nie zawsze kupuję. Bardzo często robię zdjęcie i wrzucam na bloga czy na funpage na Faceboooku. Chcę pokazać swoim sympatykom co ciekawego udało mi się znaleźć i podzielić się z nimi tą informacją. Zachęcam też, aby udali się do danego ciucholandu.

Mieszkasz obecnie we Wrocławiu. Masz swoje ulubione secondhand-y, które odwiedzasz ?

Tak, często odwiedzam szmateks na ulicy Orląt Lwowskich, oraz niedaleko PKP. Firma ma dobre ubrania, dba o to aby był porządek i aby było tam czysto. Niektóre produkty sprzedaje nawet z metkami.

548636_420552867999512_871347017_n

Sekret lumpeksów to… ?

W dnu dostawy ciuchy nie są najtańsze, jednak z biegiem dni cena maleje. Kilka dni oczekiwania, może być rozczarowujące ponieważ danej rzeczy może już nie być. Mała jest szansa, że to co mi się spodobało wcześniej, będzie nadal do kupienia

Jest dużo modowych blogów, mnóstwo inspiracji w internecie . Dlaczego się na to zdecydowałaś przy tak ogromnej konkurencji i dlaczego akurat blog poświęcony ciucholandom ?

Wielu moich znajomych podkreślało mi wielokrotnie, jakie mam super ciuchy, dziwili się jak mówiłam gdzie je kupiłam. I tak po jakimś czasie, założyłam blog, a potem fun page. Chciałam się też troszkę wyróżniać na tle innych. To jest to co lubię, to moja pasja i pewien sposób na życie.

Jak zacząć poszukiwania w ciucholandach ?

Zazwyczaj jeśli czegoś konkretnie szukasz – nie znajdujesz. Jest tak, Że przychodzę i natrafiam na coś rewelacyjnego. Duża rolę gra szczęście i dzień w jakim kupujesz.

Czy poszukujesz tylko markowych ciuchów ?

W większości tak. Najwięcej posiadam markowych ciuchów. Często przed zakupem w secondhand-ie sprawdzam cenę za pomocą telefonu. Tak udało mi się kupić kurtkę przeciwdeszczową. W internecie była za ok 560 zł mi udało się ją nabyć za 15 zł. Był to jeden z najbardziej trafnych zakupów. Udało mi się też kupić piękny, czarny skórzany kuferek za 5 zł.

402376_490310764357055_2132000606_n

Co najczęściej kupujesz? I czy sama chodzisz na poszukiwania ?

Nie, zazwyczaj zabieram koleżanki.
Ostatnio często kupuję bluzy, ponieważ aktualnie pracuję na siłowni. Mój styl jest przeróżny, lubię ciuchy sportowe ale także eleganckie. Często też udaje mi się znaleźć biżuterię czy torebki.

Mówimy lumpeks, ciucholand, szmateks i secondhand to są synonimy jednak każde słowo, ma inną wartość. Lumpeks kojarzy nam się z typowymi szmatkami, a już secondhand to troszkę wyższa półka. Jak myślisz dlaczego ?

Może angielskie słowo oznacza dla nich coś lepszego, coś co jest bardziej dostępne. Lumpeksy kojarzą się z czymś brudnym, z nieprzyjemnym zapachem czy z bałaganem na półkach. Takie też się zdarzają. Są też takie, w których wszystkie ciuch są na wieszakach, ładnie rozwieszone, posegregowane na działy i do takich się udaję.

Jak myślisz, dlaczego ludzie boją się chodzić do secondhand-ów ?

Myślę, że boją się że ktoś ich zobaczy i coś złego pomyśli. Mogą też uważać, że są to brudne mało zadbane miejsca. Zdarzały mi się też przypadki, że znalazłam dziurawe rzeczy. Nie chcą mieć ciuchów noszonych wcześniej przez kogoś. Wbrew przekonaniom, bardzo dużo ludzi chodzi do lumpeksów. Są to nie tylko kobiety ale i mężczyźni w każdym wieku. Nie ma się co wstydzić, to jest jakiś styl i duża oszczędność.

Już niedługo fotorelacja i kilka ciekawych porad z naszych wspólnych poszukiwań w secondhand-ach.

Z Agatą Bogusławską rozmawiała Ewelina Goczling

sepia

Facebook www.facebook.com/ilove2ndhands

Blog http://ilovesecondhands.blogspot.com/

Share