Ewa Małgorzata Wiertelak, Prezes MEDORA o rozwoju i pozytywnych zmianach w czasie pandemii.

MEDORA

Na początku chciałabym Pani pogratulować nominacji w XII edycji konkursu Sukces Pisany Szminką w kategorii Bizneswoman Roku.

Bardzo dziękuję. Patrząc na inne nominowane muszę stwierdzić, że to olbrzymi zaszczyt być w takim gronie. Ta nominacja to dla mnie duże wyróżnienie, ale przede wszystkim motywacja do dalszej ciężkiej pracy. Kiedy w 2001 roku rozpoczynałam pracę w branży odzieży medycznej, nie myślałam w kategoriach zdobywania nagród i sławy, a po prostu chciałam być coraz lepsza w tym co robię. Nie ulega jednak wątpliwości, że to miłe kiedy własna praca jest doceniana w ten sposób.

Pani Ewo, marka MEDORA ma już 15 lat i jest liderem produkcji odzieży medycznej w Polsce. Czy mimo ugruntowanej pozycji na rynku początek pandemii był dla was trudnym okresem?

Wydarzenia z marca ubiegłego roku były szokiem dla każdego. Myślę, że wszyscy doskonale pamiętają  niepewność, ten brak produktów w sklepach wywołany zbiorową paniką. Zarówno osoby prywatne jak i firmy musiały przystosować się do nowych reguł i zastosować inne niż wcześniej rozwiązania. Niestety wiele przedsiębiorstw nie poradziło sobie, a za tym poszły masowe zwolnienia. Moim pierwszorzędnym celem w tej kryzysowej sytuacji było niedopuszczenie do zwolnienia kogokolwiek z mojej firmy. Rok później mogę powiedzieć, że się udało. Jestem bardzo dumna z całej ekipy, bo pomimo trudnej sytuacji każdy dawał z siebie wszystko i robił to z uśmiechem, a to chyba najbardziej pokrzepiające nastawienie z możliwych.

Czy mogłaby Pani zdradzić sekret tak skutecznego zarządzania w sytuacji kryzysowej?

Aby wyjść z kryzysu cało i realizować nowe projekty musieliśmy się zaadaptować, wiele rzeczy zmienić. Niestety fabryki w których produkowaliśmy wstrzymały działalność, dlatego byliśmy zmuszeni zmodyfikować całą linię produkcyjną. Następnym etapem było dostosowanie oferty do potrzeb klientów w tym ekstremalnym czasie. Zaczęliśmy szyć odzież ochronną i maseczki dla lekarzy, którzy stoją na pierwszej linii frontu walki z wirusem. To był początek zmian jakie zachodziły w MEDORA wraz z rozwojem sytuacji ogólnoświatowej.

Dodam tylko, że Pani postawa jest godna podziwu, bo jako marka przekazaliście mnóstwo odzieży ochronnej i maseczek personelowi wybranych szpitali, którzy go najbardziej potrzebowali.

Nie uważam tego za czyn nadzwyczajny, wypełniliśmy tylko nasz obowiązek w tamtej sytuacji. Wierzę w to, że biznes powinien być etyczny, a jeżeli dzięki niemu mamy możliwość komuś pomóc, to powinniśmy to zrobić. Postępuję wobec takiej zasady, bo chciałabym aby świat był choć odrobinę lepszym miejscem.

Analizując media społecznościowe MEDORY zauważyłam, że jeśli chodzi o ilość nowych pomysłów to nie zwalniacie tempa, a w sklepie marki znajduje się dużo nowości. Czy opowie mi Pani o którejś z ostatnich kolekcji?

W styczniu tego roku wydaliśmy kolekcję dedykowaną dla dietetyków. Ich profesja powinna być szczególnie doceniona w czasach, w których z otyłością zmaga się coraz więcej ludzi. Warto podkreślić że tego typu specjaliści często pracują w miejscach niekojarzonych stricte z medycyną, na przykład na siłowniach. Ubrania z naszej kolekcji doskonale współgrają z dynamiką takich miejsc, są świetnie wykonane, przyjemne w dotyku, a do tego stylowe. Z nowości mamy też kolekcję dla studentów medycyny, ponieważ według nas wyjątkowy czas studiów zasługuje również na wyjątkową odzież.

Współpraca z projektantami mody czy personalizowana kolekcja dla dietetyków to ciągle dość nietypowe podejście do odzieży medycznej. Skąd czerpie Pani inspirację do tak oryginalnych pomysłów?

Staramy się wychodzić naprzeciw potrzebom pracowników medycznych, którzy tak samo jak przedstawiciele innych zawodów chcą w pracy wyglądać profesjonalnie, a zarazem stylowo. Jako marka osiągnęliśmy już sukces, jednak nie osiadamy  na laurach i w ramach dalszego rozwoju wychodzimy z naszą MEDORĄ poza Polskę. Nasze produkty są już od ponad pół roku dostępne w niektórych krajach Azji. A to nie koniec, bo w planach mamy kolejne destynacje.

Skoro mowa o rozwoju, to na koniec chciałabym dowiedzieć się czy w najbliższym sezonie MEDORA zaskoczy nas znowu czymś nowym?

Oczywiście! Na chwilę obecną nie mogę zdradzić szczegółów, ale właśnie kończę pracę nad pewnym wyjątkowym projektem, który światło dzienne ujrzy już niedługo. Muszę przyznać, że jego rezultaty przeszły moje najśmielsze oczekiwania i wprost nie mogę się doczekać kiedy będę mogła przedstawić wyniki moim klientkom i klientom.

Z Ewą Małgorzatą Wiertelak rozmawiała Katarzyna  Dębicka

O marce MEDORA

Właściciel Marki MEDORA jest Ewa Małgorzata Wiertelak, która z branżą odzieży medycznej związana jest od 2001 roku, natomiast od 2006 roku działa pod marką MEDORA. Firma jest liderem w branży i od wielu lat sukcesywnie utrzymuje pozycję trendsettera. Jej odzież wykorzystywana jest w wielu produkcjach telewizyjnych, takich jak „Pierwsza Miłość”, „W rytmie serca”, „Diagnoza”, „Barwy Szczęścia”, a także w wielu komercyjnych reklamach i innych projektach. Marka ubiera najbardziej wymagających klientów sektora medycznego – szpitale, największe kliniki, a także prestiżowe placówki z branży medycyny estetycznej oraz  stomatologii. Medora otrzymała wyróżnienie „Złota siódemka 2017 roku” w kategorii branża odzieżowa za kreowanie nowoczesnej, indywidualnej mody w dziedzinie odzieży medycznej. Jesienią 2018 roku wraz z projektantką Ewą Minge stworzyła kolekcję premium MEDORA by EVA MINGE, której premiera odbyła się 18 grudnia 2018 roku w salonie firmowym MEDORA w Warszawie. W 2019 roku firmy zdobyła wiele prestiżowych nagród takich „Kobieca Marka Roku” oraz „Vip Biznesu”. W marcu 2020 roku uhonorowana dyplomem i statuetką „Firma na Medal” i „Top Firma” przez Instytut Zarządzania Jakością.

Więcej na temat marki na stronie www.medora.pl oraz w Social Mediach:

 www.facebook.com/medoraofficial/

https://www.instagram.com/medora_official/?hl=pl


Komentarze

komentarze