Portret Anny Wintour

Anna Wintour to jedna z najbardziej wpływowych, a zarazem wzbudzających kontrowersje kobiet w świecie mody. Jak to się stało, że osoba bez wykształcenia i umiejętności pisarskich, została redaktor naczelną w najważniejszym magazynie?  anna-wintour-in-dior-wsj-innovators-awards anna-wintour-in-rochas-lacma-art-film-gala

Już od najmłodszych lat moda była ważną częścią jej życia, co zdecydowanie nie podobało się nauczycielom. Mundurek, który niekoniecznie wpisywał się w najnowsze trendy był przez nią przerabiany i zdejmowany przy pierwszej nadarzającej się okazji. Zresztą w szkole, poza brakiem modnego odzienia, nie pasowało jej dużo więcej rzeczy, przez co zdecydowała się zakończyć edukację w wieku 16 lat. Z kultową już fryzurą na pazia, ruszyła w długą i często wyboistą drogę, na końcu której był tylko jeden, wymarzony cel: redakcja amerykańskiego Vogue’a. Ale zacznijmy od początku, a przynajmniej tego zawodowego. A ten jak wiadomo rzadko kiedy bywa łatwy. Nieocenione okazały się znajomości ojca, który pomógł Annie dostać pracę w modnym butiku. Nie zagrzała tam jednak długo miejsca. Zapewne nie pozwoliła jej na to ogromna ambicja i chęć dojścia dużo wyżej. Swoją karierę z pracą w redakcji rozpoczęła od dość kontrowersyjnego magazynu Oz. Tym razem także pomógł jej mężczyzna, z którym łączyła Wintour bliska zażyłość. Zresztą mężczyźni to bardzo ważna część życia Wintour i osoby którym wiele zawdzięcza, również zawodowo. Kolejny krok w karierze bardzo przybliżył ją do upragnionego celu, gdyż była to praca w popularnym magazynie i co ważne o modzie. Mowa o wszystkim znanym Harper’s Bazaar, a ówcześnie Harper’s & Queen, gdzie Anna Wintour została asystentką wydawcy. Już wtedy nie była lubiana w środowisku za swoje stanowcze poglądy i nieprzyjemne usposobienie. Ona jednak zupełnie nie zważała na to co mówią, bądź myślą inni. I jak widać opłacało jej się to, gdyż wspinała się coraz wyżej po stopniach kariery. Wraz z wyjazdem do Nowego Jorku, objęła stanowisko młodszego dyrektora ds. mody w tamtejszym Harper’s Bazaar. To właśnie tam ujawniła swoje kontrowersyjne podejście do mody.

annaAnna Wintour (4)Pomimo, iż według wielu osób nie potrafiła sklecić kilku ciekawych zdań, to jej talent i duże wyczucie stylu było niezaprzeczalne. Lecz i tym razem dał znać o sobie trudny charakter i po wielu kłótniach została zwolniona. Po drodze pojawiło się jeszcze kilka mniej lub bardziej ciekawych stanowisk, ale Anna ciągle czuła, że to nie jest to czego pragnie. I w końcu nadszedł ten dzień: spotkanie z redaktor naczelną amerykańskiego Vogue’a. Nie potrwało ono jednak zbyt długo. Możecie tylko wyobrazić sobie minę Grace Mirabelli, gdy usłyszała od Anny wprost, że ta chce ją zastąpić. W rezultacie Wintour i tak została zatrudniona na stworzonym specjalnie dla niej (!) stanowisku dyrektora kreatywnego, ale raczej nie była to decyzja redaktor naczelnej. Jak się zapewne domyślacie i tutaj nie spędziła zbyt wiele czasu. Pomimo licznych kłótni z Grace oraz wielu problemów, otrzymała wymarzoną propozycję przejęcia sterów nad brytyjskim Vogue’iem. Oczywiście wymarzoną dla większości pasjonatów mody, bo przecież nie dla niej. To w końcu nadal nie była amerykańska redakcja z jej młodzieńczego snu. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma, albo się to po prostu zmienia na własną modłę. I tak właśnie postanowiła zrobić Anna: upodobnić brytyjską edycję do tej ze Stanów. Następnie przejęła pieczę nad kolejnym magazynem.

anna wintour 2

Tym razem był to House&Garden, który jak twierdzą jej współpracownicy, po prostu zniszczyła. I wtedy nadszedł moment, na który ciężko pracowała od wielu lat, a właściwie od zawsze. W 1988 roku wydawnictwo Conde Nast uczyniło Annę Wintour redaktor naczelną amerykańskiej edycji Vogue’a. W ten oto sposób została najpotężniejszą kobietą w tym wartym ponad 300 mld dolarów biznesie, a z magazynu zrobiła swoistą biblię mody. Za sprawą swojej ogromnej ambicji i ciężkiej pracy doszła na sam szczyt i tym samym spełniła największe marzenie. Zasiada w pierwszych rzędach na najważniejszych pokazach mody, spotyka najwspanialsze osobistości, a kilkoro z nich nawet sama odkryła. Przez wielu krytykowana, szła po swoje nie bacząc na konsekwencje. Bo chcieć to móc i nigdy nie wolno Wam o tym zapominać!

Martyna Nawrot

 

Fot: style.com

 

Share