Smartfonowe pokolenia, smartfonowe uzależnienia i… smartfonowe kręgosłupy

Smartfonowe pokolenia, smartfonowe uzależnienia i… smartfonowe kręgosłupy

Nowe technologie to domena naszych czasów, a ekrany dotykowe i dostęp do sieci to nasza codzienność. Praktycznie każdy dorosły posiada dziś bardziej lub mniej nowoczesny smartfon, który wykorzystuje nie tylko do dzwonienia, ale również do pracy, załatwiania codziennych obowiązków, a nawet do rozrywki. Ze smartfonów chętnie korzystają nawet najmłodsi użytkownicy, co jest szczególnie niepokojące. Należy zdawać sobie sprawę z tego, że nie pozostaje to bez echa, jeśli chodzi o kwestie zdrowotne. Przy korzystaniu ze smartfonów cierpią nie tylko nasze oczy i mózgi, ale również nasze kręgosłupy, co może mieć bardzo poważne konsekwencje.

Smartfonowe czasy i smartfonowe pokolenia

Choć niecałe 10 lat temu ze smartfonów korzystało zaledwie 25% Polaków, dziś niemal każdy posiada takie urządzenie i wykorzystuje je codziennie w różnych celach. Wyjątkiem są jedynie starsze osoby, które nie przepadają za zmianami i nowinkami technologicznymi, choć i one powoli zdają się przekonywać. Telefony dotykowe są już praktycznie naszą codziennością, a ich obsługę opanowują doskonale już kilkulatki, które nie potrafią jeszcze czytać czy pisać. Smartfon pozwala nam nie tylko na kontakt ze światem, ale również zapewnia dostęp do Internetu i usprawnia załatwianie wielu spraw. Żyjemy bardzo szybko, przez co potrzebujemy łatwej codzienności, a to z założenia zapewnić miały nam właśnie smartfony. Niestety nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak niebezpieczne są one dla naszego zdrowia. Konsekwencje zdrowotne braku umiarkowania w korzystaniu ze smartfonów mogą być bardzo poważne. Mowa tu nie tylko o wpływie na nasze oczy czy mózg, o czym mówi się bardzo często, ale również o wpływie na nasz kręgosłup, co bywa niestety bagatelizowane.

Smartfonowe uzależnienia, czyli złodziej czasu, który czas miał oszczędzać

Zazwyczaj dzieci otrzymują swój pierwszy telefon już w wieku szkolnym, ale bywa, że już znacznie młodsze maluchy korzystają nagminnie ze smartfonów swoich rodziców. Myślę, że każdy z nas miał okazję choć raz widzieć osoby dorosłe, które wręczają dzieciom smartfon z grami, aby zyskać chwilę dla siebie. Najmłodsi potrafią godzinami bawić się takim urządzeniem i całkowicie tracą kontrolę nad rzeczywistością. Problem dotyczy niestety również osób dorosłych, które powinny w tej kwestii być bardziej odpowiedzialne. Uzależnienie od smartfonów nie jest niczym niespotykanym – na każdym kroku spotkać można osoby, które spędzają codziennie godziny z nosami w swoich telefonach. Sama łapię się na tym, że wykorzystuję to urządzenie na co dzień nie tylko do dzwonienia, ale również do wysyłania maili, robienia przelewów, korzystania z mediów społecznościowych, przeglądania wiadomości itp. Wiem jednak, że muszę się pilnować, dlatego ograniczam się jedynie do najważniejszych i najpilniejszych spraw.

Co się dzieje, gdy smartfon staje się istotnym punktem naszej codzienności?

Jako dyplomowana masażystka i właścicielka gabinetu masażu i fizjoterapii, na bieżąco śledzę doniesienia branżowe dotyczące czynników ryzyka, które przyczyniają się do problemów zdrowotnych moich Pacjentów. Mając ogromną wiedzę z dziedziny anatomii i fizjologii człowieka, a także szerokie doświadczenie praktyczne w pracy z różnymi przypadkami, bez wahania mogę potwierdzić, że wpływ smartfonów na zdrowie człowieka jest bardzo negatywny.

Zazwyczaj skupiamy się jedynie na wpływie niebieskiego światła na oczy i mózg, jednak powinniśmy również obawiać się kwestii związanych z kręgosłupem, a konkretnie z jego odcinkiem szyjnym. Z badań prowadzonych przez chirurga ortopedę dr. Kennetha Hansraja wynika, że im bardziej pochylamy głowę do przodu, tym bardziej obciążamy szyjny odcinek naszego kręgosłupa. Gdy pochylamy głowę pod kątem 60 stopni, obciążenie naszej szyi sięga aż 27 kg, a jest to masa ciała kilkuletniego dziecka! Niestety właśnie w takiej pozycji znajdujemy się, gdy korzystamy ze smartfonów – nie bez powodu mówi się nawet o „pokoleniu pochylonej głowy” czy „syndromie SMS-owej szyi”. Zbyt mocne pochylenie głowy podczas korzystania z telefonu może bardzo negatywnie odbić się zatem na naszym zdrowiu. Wieloletnie korzystanie ze smartfonu w sposób nieodpowiedzialny może doprowadzić do poważnych zniekształceń i bólu, z którym ciężko będzie samodzielnie walczyć. To właśnie z tego powodu powinniśmy zachować zdrowy rozsądek, jeśli chodzi o czas spędzany przed ekranami smartfonów.

Jak mądrze korzystać ze smartfonów?

Nie chodzi oczywiście o to, by całkowicie odrzucić dary nowoczesności, jednak zdecydowanie warto korzystać z nich z umiarem. Smartfony faktycznie ułatwiają nam codzienność i sama również z tego korzystam na co dzień, jednak warto pamiętać, że urządzenie ma nam czas oszczędzać, a nie go zabierać. Korzystajmy ze smartfonów rozsądnie i róbmy to we właściwy sposób. Jeśli już musimy spędzić czas przed ekranem, ustawmy go na wysokości naszych oczu lub brody, by jak najmniej pochylać głowę do przodu. W ten sposób uchronimy nasz odcinek szyjny kręgosłupa przed znacznym obciążeniem, co z pewnością zminimalizuje ryzyko znacznych problemów w przyszłości.

Pamiętajmy również, że smartfon nigdy nie zastąpi dziecku kontaktu z rodzicem. Nie można go wykorzystać zamiast wychowania, zabawy czy nauki. Może być chwilową odskocznią, ale nadużywanie go tylko po to, by dziecko miało zajęcie, może nieść za sobą wiele negatywnych konsekwencji – nie tylko zdrowotnych. Tyczy się to również osób dorosłych. Nierozsądne korzystanie ze smartfonów, uzależnienie od Internetu i mediów społecznościowych to pierwszy etap wielu poważnych problemów, z którymi przyjdzie nam zmierzyć się w przyszłości. Mowa nie tylko o skrzywieniu kręgosłupa i bólach, ale również o zaburzeniach emocjonalnych, problemach ze snem i alienacji, a także o wielu innych konsekwencjach, których skutki mogą być opłakane. Postawmy po prostu na zdrowy rozsądek i korzystajmy ze smartfonów z umiarem.

Katarzyna Mikołajczyk

Dyplomowana masażystka i ceniony ekspert kosmetyki profesjonalnej. Absolwentka dwóch kierunków i licznych prestiżowych kursów specjalistycznych. Właścicielka gabinetu masażu i fizjoterapii Km Estate Med w Katowicach. Specjalizuje się w masażu leczniczym, nowoczesnej regeneracji w sporcie zawodowym oraz w terapii kobiet w ciąży. Dzięki ciężkiej pracy i zaangażowaniu wciąż realizuje kolejne cele zawodowe i zdobywa liczne wyróżnienia oraz prestiżowe nagrody. Otrzymała m.in. statuetkę „Lwica Biznesu 2019” oraz nagrodę „Orły Medycyny 2019”, a także Nagrodę Europejskiego Klubu Kobiet Biznesu – „Kobieta Sukcesu 2021”. Współautorka książki „Lwice Biznesu. O rodzinie i sukcesie”, a także bohaterka 7 edycji książki „Sukces jest Kobietą” raportu „Biznes się nie poddaje”. Autorka licznych publikacji w prasie drukowanej i renomowanych portalach internetowych.

Share