Wszyscy kochamy się bać !

Strach, paranormalne zjawiska, śmierć,  lejąca się hektolitrami krew, ból, klątwy, zemsta, zdrada, magia, morderstwa, dewiacje,paskudztwa , obrzydzenie, szok- tak można opisać w skrócony sposób tematykę filmów grozy, które ostatnimi czasy cieszą się coraz większą popularnością. Tylko dlaczego? Przecież przeciętny, szary „Kowalski” podobno myśli o spokoju, miłości i pomyślności w swoim życiu. A może jednak nie? 

zdjęcie nr 1

W każdym z nas jest psychopata!

Filmy grozy są, dla dużej ilości osób, zmaterializowaną formą ich lęków, koszmarów i tematów tabu. Wiele scen z horrorów pojawia się wcześniej w najgłębszych zakamarkach umysłu i nie może się dokładnie „skrystalizować”, dlatego ciekawość, jak i strach ciągnie nas do takich obrazów, jakie widzimy w „Pile” czy „Lśnieniu”. Ta fasynacja brzydotą, okultyzmem i śmiercią nie pojawiła się z nikąd, ponieważ, przykładowo, w baroku było to bardzo mocno widoczne w różnych dziedzinach sztuki, zwłaszcza w nurcie zwanym turpizmem (zachwycanie się śmiercią, kalectwem, cierpieniem i brzydotą). Oczywiście trzeba zaznaczyć, że wraz z pojawieniem się kultury masowej, wszystkie granice „smaku” zaczęły się drastycznie przesuwać, a nawet całkowicie znikać (dlatego mamy teraz takie produkcje, jak „Ludzka Stonoga” czy „Srpski Film”, które są wyjątkowo głupie i odrażające, lecz wyjątkowo popularne) i przez to stajemy coraz bardziej odporni na następną, makabryczną scenę.

Zdjęcie nr 2 Zdjęcie nr 3 zdjęcie nr 4

Terapia wstrząsowa

Oglądanie horrorów może być, z drugiej strony, doświadczeniem bardzo pozytywnym i budującym. Osobiście zastosowałam to jako terapię ANTYLĘKOWĄ, czyli przez dłuższy czas oglądałam filmy z fabułą, która zawierała w sobie rzeczy przyprawiające mnie o panikę i dreszcze, aż w końcu uodporniłam się na ten widok i przestałam się tego bać. Brzmi to dosyć drastycznie (kosztowało mnie to trochę nerwów), jednak dzięki temu pozbyłam się swoich „demonów” i doceniłam w pełni ten gatunek filmowy od strony technicznej (zaczęłam baczniej przyglądać się technikom motażowym, aktorom i ich grze aktorskiej, fabule itp.). Dla tych, którzy nie są takimi „hardkorami”, a boją się po danym seansie, polecam obejrzeć „making of” danej produkcji i zobaczyć, jak dane sceny się nagrywało oraz trzymać się zasady: „OGLĄDAM I PRZY TYM MYŚLĘ!” zdjęcie nr 5

E.N.D

Kwestia filmów grozy była, jest i będzie kontrowersyjna, ponieważ poruszają one to, o czym boimy się myśleć, a co dopiero przeżyć. Wszystko ukazane jest w spoób dosadny, szokujący i niekiedy odrażający, dlatego te produkcje mogą negatywnie wpływać na psychikę człowieka. Niestety przy okazji ujawnia się paradoks natury ludzkiej, który nakręca całą spiralę- im bardziej się czegoś boimy, tym bardziej nas do tego ciągnie.

Pola Rurarz

 

Źródła zdjęć : www.roshrulez.wordpress.com, www.magazynsztuki.pl, www.barok.com.pl, www.filmweb.pl, www.picgifs.com


Komentarze

komentarze

PODZIEL SIĘ