„Muzyka daje niesamowite poczucie wolności”. Rozmowa z Moniką Gawrońską, wokalistką zespołu BroCat

Monika Gawrońska na planie teledysku „Brudna gra” (2020)_1

Od lat kieruje się miłością do muzyki. Pisanie tekstów, tworzenie muzyki i scena to, jak przyznaje, jej całe życie. Monika Gawrońska, zdradza nam kulisy pracy nad nową płytą z zespołem BroCat, a także opowiada w jaki sposób dążyć do osiągnięcia swoich marzeń, nie tracąc przy tym początkowego zapału.

Tworzenie muzyki to nie tylko talent, ale również ogrom wysiłku, samodyscypliny i masa wyrzeczeń. Musiałaś kiedykolwiek z czegoś zrezygnować dla kariery muzycznej?

Monika Gawrońska: Tworzenie wymaga, moim zdaniem, trochę cech egoisty, ponieważ trzeba byćmaksymalnie skupionym i temu oddanym. Twórcza praca jest o tyle trudna, że zależy od weny, a ta, jak wiadomo, może przyjść w różnym momencie. Do tej pory, mimo wszystko, nie musiałam z niczego rezygnować.

Czujesz, że jesteś pracowita? Jesteś pracoholiczką?

MG: Staram się zawsze wszystko wyważyć i nie doprowadzać do skrajnych sytuacji. Pracę organizuję tak, abynie zaniedbywać innych spraw, na ile to jest oczywiście możliwe.

Monika Gawrońska na planie teledysku „Brudna gra” (2020)
Monika Gawrońska na planie teledysku „Brudna gra” (2020)

Nie masz muzycznego wykształcenia, skąd zatem wzięła się u Ciebie pasja do muzyki? Co skłoniło Cię do wybrania właśnie tej ścieżki życiowej?

MG: Wszystko pochodzi z wnętrza. Serce mi podpowiedziało. Muzyka daje mi to niesamowite poczucie wolności.

Już w dzieciństwie bardzo lubiłam muzykę. Chodziłam na zajęcia do Domu Kultury w Nowej Hucie, gdzie występowałam. Tam również powstał zespół muzyczny „Discant”. Założyciel grupy zrobił casting i byłam jedną z wokalistek, które wybrał. I to był właśnie pierwszy dziecięcy zespół od którego zaczęła się moja muzyczna droga.

Pierwszymi nagraniami w studio były covery Jackson five, Madonny.

I wtedy, czyli wieku 14-15 lat zaczęłam pisać pierwsze teksty, do których powstało kilka piosenek. Bliscy, rodzina uznali, że mam talent i powinnam się rozwijać w tym kierunku. Stwierdzili jednak, że są to prawdopodobnie „dziecinne zapędy” i szybko mi się to znudzi. Tak się nie stało – byłam zbyt uparta i sama ćwiczyłam śpiew.

Równolegle tańczyłam również w zespole: show dance, elementy baletu, salsa – uwielbiam taniec do dziś. Przez lata poznałam wielu ludzi związanych z branżą muzyczną – wśród nich są tacy, którzy dopingują do dziś. To m.in.: Jacek Alexandrowicz (m.in. kompozytor, producent, właściciel studia NLD), Darek Grela (realizator NLD), Adam Niedzielin, Jacek Królik, Tomek Lubert.

Jeśli chodzi o technikę, najwięcej nauczyłam się w pracy w studio przy nagraniach różnych reklam i jingli. Jednak to chyba moja determinacja i silna osobowość sprawiła, że wytrwałam i nie zrezygnowałam, pomimo trudnej drogi. Wygrała po prostu pasja.

Jakie są Twoje inne zainteresowania oprócz pracy z zespołem? Masz jakieś ulubione zajęcia, w które uciekasz, są odskocznią od pracy czy to muzyka spełnia tę rolę?

MG: Muzyka jest nie tylko pracą, ale też odskocznią. Spełniam się całkowicie śpiewając. Mogę wtedyuwolnić emocje, jakie we mnie drzemią. Można to porównać do treningu na siłowni, po którym człowiek czuje się wolny, uwalniają się endorfiny i czujesz się naprawdę dobrze.

Lubię również sport – trenuję dla siebie – jest to głównie trening siłowy. Dzięki treningom czuję się świetnie i mam energię.. Jest również taniec, który kocham od zawsze – np. salsa kubańska. Taniec działa podobnie, jak trening na siłowni, czy śpiewanie: poprzez taniec możemy się wyrazić, taniec otwiera człowieka, jest dla każdego, niezależnie od wieku, daje radość, uszczęśliwia.

Każdy ma swoje sekrety na zachowanie pozytywnego myślenia. Jakie są Twoje sposoby na dobry nastrój?

MG: Dobry nastrój i pozytywne myślenie wiąże się z wieloma czynnikami. Człowiek powinien uczyć sięakceptować samego siebie, ale również pracować nad sobą. Równowaga między sferą psychiczną a fizyczną jest moim zdaniem, kluczem do szczęścia. Osobiście ćwiczę, wyciszam się lub obcuję z naturą.

Monika Gawrońska na planie teledysku „Brudna gra” (2020)
Monika Gawrońska na planie teledysku „Brudna gra” (2020)

Życie muzyka, to nie lada wyzwanie, nieustanne wystawianie się na osądy, komentarze, niekiedy negatywne i krzywdzące. Jesteś uodporniona na krytykę? Jakie są Twoim zdaniem największe cienie tego zawodu?

MG: To prawda, ten zawód to nie lada wyzwanie. Jestem osobą dość krytyczną, wobec siebie również, więckrytyka innych na mnie jakoś specjalnie nie działa, a ta konstruktywna motywuje.

Jakie dałabyś rady osobom marzącym o karierze na scenie muzycznej?

MG: Osobom, które chcą wybrać tę drogę, radziłabym zadać sobie najpierw pytanie, po co chcą to robić? Jeślipo to, aby być celebrytą i pozować na ściankach, to niech wybiorą inny zawód. Natomiast, jeśli najważniejsza jest dla nich muzyka, jej tworzenie i dzielenie się nią, to możliwe, że to dobry wybór. Jednak oprócz pasji i talentu trzeba być bardzo pracowitym i odpornym psychicznie.

Jaki jest twój przepis na szczęście i czy to w nim szukasz inspiracji? Często to związki, udane i te burzliwe są bodźcem dla nowych pomysłów na utwory? Jak jest w Twoim przypadku?

MG: Inspiracje pochodzą z życia, obserwacji i doświadczeń – czasami z pozytywnych, a czasem z negatywnych.Jeśli coś mnie bardzo zaintryguje i mam taką potrzebę, po prostu o tym piszę. Nie ma recepty, trzeba być otwartym i po prostu dobrym obserwatorem.

Jesteś piękną, utalentowaną kobietą, karierę rozpoczęłaś już kilka lat temu. Po latach solowej kariery zdradź proszę, jak odnajdujesz się w zespole?

MG: Przez wiele lat pracowałam na własną rękę – bez specjalnego wsparcia, ani managera, ani wytwórni,nie mówiąc o sponsorze. Było trudno. bo najpierw niestety trzeba było dużo zainwestować, aby coś mogło powstać. Jednak piosenki się tworzyły. Cały czas pracowałam, ćwiczyłam i pomimo wielkich trudności nie poddawałam się i szłam za wewnętrznym głosem… ale dopiero od niedawna tak naprawdę wszystko ruszyło. W zespole pracuje mi się dobrze. Lubimy się i mamy wspólny cel, a to jest najważniejsze. Chłopaki mnie dopingują, ja ich i działamy.

Jakie są Twoje muzyczne inspiracje?

MG: Cenię wielu artystów od Michael’a Jackson’a, George’a Michael’a, Tinę Turner po Aerosmith i The Beatles.Jako mała dziewczynka byłam zafascynowana Michaelem Jacksonem – nawet próbowałam tańczyć, jak on (śmiech). Kiedy było mi smutno, często słuchałam utworu “Smile”(Charliego Chaplina) w jego wykonaniu – uwielbiam tę piosenkę. Utwór mówi o tym, aby pomimo złamanego serca, problemów, spróbować pomimo wszystko się uśmiechnąć.

Monika Gawrońska na planie teledysku „Brudna gra” (2020)
Monika Gawrońska na planie teledysku „Brudna gra” (2020)

Płyta zespołu BroCat pojawi się już jesienią. Możesz zdradzić nam coś więcej na temat krążka? Podobno znajdą się na niej mocniejsze brzmienia?

Na płycie znajdą się utwory w języku polskim, jak i angielskim. Będzie dużo brzmień elektronicznych, jak również żywych instrumentów. Oczywiście pojawią się ballady, ale również piosenki z ostrzejszym rockowym brzmieniem – to będzie taki mix tego, co każdy z nas (członków zespołu) lubi w muzyce.

Czego możemy Ci życzyć? Jakie masz teraz muzyczne marzenie?

Życzmy sobie wszyscy zdrowia – z resztą sobie poradzimy.

Facebook

Youtube

Instagram Brocat band | Instagram Monika Gawronska


Komentarze

komentarze